Jakim składem na Legię?
fot.: Mateusz Porzucek
Po przerwie reprezentacyjnej na Śląsk czeka prawdziwe wyzwanie. Mecz z Legią Warszawa będzie wyjątkowy pod wieloma względami - rekordowa frekwencja, mocny rywal, z którym do tej pory wrocławianom było nie po drodze, a także pierwsze spotkanie przeciwko Legii w trenerskiej karierze Jacka Magiery.
Na starcie z mistrzem Polski należy desygnować najsilniejszą jedenastkę, co do tego nie mamy wątpliwości. Do dyspozycji szkoleniowca wrócił Mark Tamas, którego zawieszenie się już zakończyło, lecz kilku zawodników było na zgrupowaniach kadry i nie wiemy, w jakiej są dyspozycji.
Bramkarz: Michał Szromnik
Walka o pozycję pierwszego golkipera wydaje się powoli klarować. Szromnik wykorzystuje otrzymane szanse i to on na chwilę obecną znajduje się w lepszej dyspozycji od Putnockiego. Będziemy bardzo zaskoczeni, jeśli w sobotę między słupkami zobaczymy jednak Słowaka.
Środek obrony: Szymon Lewkot, Wojciech Golla, Mark Tamas
Centralnym ze środkowych obrońców będzie Wojciech Golla i jest to wybór, którego chyba nie trzeba nawet tłumaczyć. Po jego prawej stronie spodziewamy się Szymona Lewkota, którego stawiamy w tym meczu nad Łukaszem Bejgerem, gdyż przez ostatnie dwa tygodnie mógł pracować z trenerem Magierą i przygotować się stricte do meczu z Legią. Bejger był na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Polski, więc zakładamy, że Lewkot jest po prostu gotowy na Legię. Po lewej stronie defensywnego tercetu chcemy zobaczyć Marka Tamasa, który wraca po przerwie spowodowanej czerwoną kartką w meczu z Cracovią. Węgier przed feralną końcówką spotkania w Krakowie prezentował się na tyle dobrze, że zdołał ostatnio nawet zadebiutować w reprezentacji, więc liczymy na jego jakościowy występ w sobotę.
Prawe wahadło: Bartłomiej Pawłowski
Pole manewru nie było spore - Patryk Janasik w dalszym ciągu jest kontuzjowany, a Jakub Iskra dopiero rozpoczął treningi ze Śląskiem. Pawłowski z kolei w ostatnim meczu z Zagłębiem zaprezentował się bardzo solidnie i pokazał, że poczynił spory progres na nowej dla siebie pozycji.
Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska
Lewe wahadło: Victor Garcia
Rywalizacja Hiszpana z Dino Stiglecem o miejsce w składzie nie wydaje się na chwilę obecną zbyt zacięta. Garcia dobrze wprowadził się do Śląska i z meczu na mecz prezentuje się jeszcze lepiej. Mecz z Legią może być świetną okazją na realną weryfikację jego umiejętności oraz wyłowienie rzeczy wymagających poprawy.
Środkowi pomocnicy: Krzysztof Mączyński, Rafał Makowski
Duet, który znakomicie zdominował Zagłębie w pierwszej części meczu, wydaje się optymalnym zestawieniem. Bardziej defensywny Mączyński dobrze czyta grę i zabezpiecza środkowe strefy boiska, podczas gdy Makowski ma więcej inklinacji ofensywnych, które w połączeniu ze świetnymi warunkami fizycznymi pozwalają mu dobrze uzupełniać się z partnerem. Warto zwrócić uwagę również na to, że Makowski z każdym meczem wygląda coraz lepiej. Budowana jest jego pewność siebie, a zawodnik łapie formę, co powoli zaczyna przekładać się również na liczby. Wynik meczu z Zagłębiem otworzył się właśnie po jego przejęciu u asyście do Praszelika.
Ofensywni pomocnicy: Petr Schwarz, Mateusz Praszelik
Po świetnym występie z Zagłębiem Mateusz Praszelik wydaje się pewniakiem do gry w meczu z Legią. Zawodnik zaczyna łapać dobrą formę, a jeśli dojdzie do tego skuteczność, to Śląsk może zyskać pewniaka do gry w każdym meczu. Na jego korzyść działa także przepis o młodzieżowcu, bo jeśli nie zdecydowaliśmy się na Bejgera, to Praszelik wydaje się koniecznym wyborem. U jego boku liczymy na Schwarza, który w przeszłości rozgrywał już fantastyczne mecze przeciw Legii. Czech często dochodzi do dobrych sytuacji, ale za każdym razem czegoś mu brakuje, aby je wykończyć. Trafienie w meczu o taką stawkę mogłoby na dobre go odblokować, a Śląskowi dać kolejnego bramkostrzelnego zawodnika. W przypadku Schwarza ważna jest też jego elastyczność. Może on spokojnie obsadzić niemal każdą pozycję w środkowej strefie boiska - od środkowego obrońcy, przez defensywnego pomocnika, aż po "dziesiątkę".
Napastnik: Erik Exposito
Wybór raczej oczywisty. Wyśmienity dublet z Zagłębiem, brak mocnego rywala i duże umiejętności Hiszpana stawiają go w roli murowanego faworyta do gry w pierwszym składzie aż do końca sezonu. Jedyną czerwoną lampką, jaka może zapalić się nam przy stawianiu na Exposito, jest fakt, że jeszcze nigdy nie strzelił gola Legii, a jego dotychczasowe mecze z mistrzem Polski były mocno przeciętne.