Jakim składem na ŁKS?

Jakim składem na ŁKS?

fot.:

W nowym sezonie kontynuujemy cykl, w którym autor tekstu proponował swój wyjściowy skład. Pierwszą okazją jest mecz 1/32 Pucharu Polski. Śląsk czeka pojedynek ze spadkowiczem z Łodzi.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

 

Jakie zestawienie personalne na ŁKS?

Brak czasu, szalejący koronawirus, kilku imprezowiczów sprawiło, że proponowana przeze mnie kilka tygodni temu zmiana ustawienia jest niemożliwa. Decyduję się więc na sprawdzoną taktykę, ale przynajmniej kilka zmian w wyjściowym składzie. Taką zmianę wymusza sam regulamin. W meczach Pucharu Polski na boisku musi przebywać przynajmniej dwóch młodzieżowców. Od pierwszej minuty szansę debiutu w zielono-biało-czerwonych barwach powinno otrzymać czterech piłkarzy. Z ławki na murawie mogą pojawić się Sobota i Makowski.

 

Bramkarz: Michał Szromnik. Jeśli zakładamy, że Matus Putnocky, przynajmniej na starcie sezonu, zachowuje pozycję pierwszego bramkarza, mecze w Pucharze Polski muszą być okazją do gry dla zmiennika. Nie mam wątpliwości, że Szromnik do Wrocławia nie przyszedł tylko po to. To zawodnik ambitny, który ma podnieść rywalizację o miejsce między słupkami. Dobry występ i czyste konto w Łodzi może to potwierdzić.

 

Prawa obrona: Patryk Janasik. 22-latek, który do Wrocławia trafił z Opola. W minionym sezonie na zapleczu ekstraklasy zagrał w 31 spotkaniach, w których strzelił dwa gole. Dołożył do tego dwie asysty. Kontuzja Cotugno sprawia, że już w pierwszym oficjalnym meczu może zadebiutować w barwach Śląska. I uważam, że nie ma na co czekać. W 1. lidze imponował grą ofensywną. Robił więc to, czego w zespole Lavicki brakowało, szczególnie po kontuzji Brozia. Transfer Janasika, zielone światło od diabetologa dla Cotugno sprawia, że w mojej opinii Musonda powinien powrócić na pozycję skrzydłowego.

 

Środkowi obrońcy: Piotr Celeban, Wojciech Golla. Puchar Polski to dobry moment, by sprawdzać głębie składu. Trzeba przy tym zachować odpowiednie proporcje. Mecz w Łodzi jest więc szansą dla Celebana na potwierdzenie, że jest jeszcze temu zespołowi potrzebny. Partnerem Celebana powinien być Golla, który wraca do składu po kilkumiesięcznej kontuzji. W minionym tygodniu zagrał w sparingu rezerw. Potrzebuje więc minut. Nawet jeśli w Łodzi miałby zagrać tylko pierwsza połowę, uważam, że powinien znaleźć się w wyjściowej jedenastce.

 

Lewa obrona: Dino Stiglec. Liczę, że dwa tygodnie wolnego sprawiło, że Chorwat odzyska świeżość i głód piłki. W minionym sezonie grał niemal wszystko. W klubie jest naturalny zmiennik. Lavicka jednak nie dał szansy Maćkowiakowi, wobec tego nie wiemy co potrafi piłkarz szkolony w akademii RB Lipsk.

 

Defensywni pomocnicy: Jakub Łabojko, Krzysztof Mączyński. O tym jak może wyglądać wyjściowa jedenastka zastanawiałem się już tydzień temu. Wtedy nieco inaczej wyglądała ta formacja. Miejsce Mączyńskiego zajmował Pałaszewski. W międzyczasie pojawiła się jednak afera klubowa i by zachować proporcję między doświadczeniem i nowymi zawodnikami naturalnym jest postawienie na kapitana. Nie mam wątpliwości, że w zbliżającym się sezonie minuty dla Mączyńskiego będą lepiej rozdysponowane. Z przygotowaniem fizycznym problemów nie ma Łabojko, który powinien zrobić kolejny progres.

 

Prawy skrzydłowy: Robert Pich. To również wybór ze względu na niezbędny balans. Słowak to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w kadrze. Transfery dokonane przez dyrektora Sztylkę sprawiają, że rywalizacja na ofensywnych pozycjach w drugiej linii będzie zdecydowanie większa. To wymusza, by Pich pokazał więcej niż wiosną. I musi to zrobić od startu sezonu.

 

Ofensywny pomocnik: Adrian Łyszczarz. Wychowanek Śląska zajmie pierwsze z miejsc dla młodzieżowców. Miniony sezon stracił z powodu kontuzji. Wrócił do gry w ostatni meczu sezonu i zdążył zanotować asystę. Tuż przed startem nowej kampanii wydaje się, że powinien stoczyć walkę z Praszelikiem o miejsce młodzieżowca w wyjściowym składzie.

 

Lewy skrzydłowy: Mateusz Praszelik. Wolne miejsce pozostawione przez Płachetę może być szansą dla nowego zawodnika sprowadzonego z Legii. W młodzieżowych zespołach mistrza Polski występował głównie na pozycji nr 10. Nie brakuje jednak opinii w stolicy, że młody zawodnik może odnaleźć się bliżej bocznej linii boiska. Wyjazd na Puchar Polski do Łodzi to idealna okazji by to sprawdzić.

 

Napastnik: Fabian Piasecki. Urodzony we Wrocławiu, król strzelców 1. ligi. Przyszedł do stolicy Dolnego Śląska by rywalizować o miejsce z Erikiem Exposito, który chwilowo się z tej rywalizacji wykluczył. Piasecki ma więc szansę by na starcie sezonu znaleźć się w hierarchii wyżej od Hiszpana. Potrzebne są jednak do tego bramki, najlepiej od meczu w Łodzi. Tylko zdobywanymi golami może utrzymać miejsce w składzie. To nie jest ten typ napastnika jak Exposito po powrocie ekstraklasy w sezonie 2019/2020.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.