Jakim składem na Miedź? Wybieramy skład WKS-u
fot.: Paweł Kot
Przed Śląskiem kolejny mecz o być albo nie być w ekstraklasie. Wrocławianie muszą pokonać Miedź, by liczyć się w walce o utrzymanie, a przy dobrych wiatrach uciec ze strefy spadkowej. W jakim składzie WKS moim zdaniem powinien rozpocząć to spotkanie?
Na wstępie przedstawmy sobie fakty na temat sytuacji kadrowej:
- Diogo Verdasca wciąż jest zawieszony po 12. żółtej kartce otrzymanej w Białymstoku.
- Patrick Olsen jest gotowy na niedzielny mecz. Taką informację podał klub w mediach społecznościowych.
- Karol Borys razem z reprezentacją U17 toczy batalię w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy na Węgrzech.
- Patryk Janasik dwa dni przed meczem wrócił do treningów z zespołem.
Zacznijmy od formacji. Momentami ciężko się połapać, jakim ustawieniem grają wrocławianie. Zwykle grają czwórką obrońców z tyłu, ale w meczu z Jagiellonią o dziwo wrocławianie grali trójką stoperów, na dodatek z Patrykiem Szwedzikiem na prawym wahadle. Zatem, patrząc na elastyczność trenera Trójkolorowych, ciężko wytypować konkretne ustawienie. Myślę jednak, że WKS zacznie trójką z tyłu, a w trakcie meczu formacja będzie ulegać zmianie.
Duży spór budzi obsada bramki. Jedni mówią, że Rafał Leszczyński powinien wrócić do pierwszego składu, a inni wstawiają się za Michałem Szromnikiem. Ja również wybieram kapitana WKS-u. Odkąd wrócił do pierwszej jedenastki, Śląsk nie przegrał i stracił zaledwie dwa gole. Prawdą jest, że Michał popełnił kilka błędów, ale jak coś działa to po co to zmieniać? Poza tym Szromnik był bramkarzem numer jeden także za poprzedniej kadencji Jacka Magiery, więc współpraca tych panów jest na wysokim poziomie. Na piątkowej konferencji prasowej trener Wojskowych powiedział, że wie na kogo postawi między słupkami. Sądzę, że nie będzie roszady i to Szromnik będzie strzegł bramki Śląska w niedzielę.
PODCAST: Śląsk na sprzedaż!
Typując skład mam z tyłu głowy, że Śląsk jest w fatalnej sytuacji i KONIECZNIE musi wygrać z Miedzianką, dlatego zawodnicy przez 90 minut muszą wykazać się charakterem i pokazać, że grają dla Wojskowych. Dlatego też postawiłem na Szromnika w bramce, który jest kapitanem i niejednokrotnie pokazywał wolę walki. Takiego nastawienia nie powinno brakować w tercecie stoperów. Z tego powodu odważnie stawiam na Mariusza Pawelca, który powinien być na boisku głównie w celu ustawicznego motywowania kolegów z zespołu. I mam też nadzieję, że Mario wciąż jest królem wślizgów i pokaże to w niedzielę. Poza tym kibice pragną zobaczyć legendę klubu w akcji ten ostatni raz i ostatni mecz przed swoją publicznością jest do tego świetną okazją.
Pawelca w obronie najlepiej by wsparli Konrad Poprawa (który wraca po kontuzji) i Daniel Gretarsson. Obaj na ten moment są najlepszymi stoperami w Śląsku i szczęka mi opadnie, jeśli któryś z nich nie zacznie meczu od pierwszej minuty.
A gdzie cichy bohater meczu z Wisłą? Oczywiście chodzi mi o Łukasza Bejgera, którego stawiam na lewym wahadle. Niedawne występy w wykonaniu młodzieżowca mogą cieszyć, 21-latek w ostatnim czasie pokazał się z dobrej strony i uważam, że powinien zagrać właśnie na lewej stronie boiska. Warto tu przypomnieć, że Bejger w meczu z Cracovią (1:1) również zaczął na tej pozycji i po kilku minutach zdobył bramkę. Więc moim zdaniem trener Magiera na lewym wahadle powinien ustawić właśnie młodzieżowca.
50. gol @SlaskWroclawPl w meczach z Cracovią!
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) March 5, 2023
Mecz #CRAŚLĄ oglądaj na https://t.co/XjoHZbecsupic.twitter.com/WlRm7zGEmz
Na drugim boku natomiast stawiam na Martina Konczkowskiego, ale tylko ze względu na to, że Patryk Janasik wrócił do treningów dopiero w piątek i nie sądzę, że dałby radę zagrać od początku.
Czas na środek pola. Tu typuję powrót Patricka Olsena - po ciężkiej chorobie, ale już trenuje z drużyną od 12 maja. Duńczyk najbardziej przypadł mi do gustu w rundzie jesiennej, nie tylko pod kątem piłkarskim, ale też mentalnym. A ta mentalność będzie w niedzielę kluczowa. Dlatego Olsen, Pawelec i Szromnik będą głównymi źródłami motywacji wśród zawodników Śląska. Co do kwestii piłkarskich, wszyscy wiemy, że runda wiosenna w wykonaniu 29-latka mogła być lepsza, lecz Olsen na tyle długo nie grał, że zdążył nabrać świeżości i pragnienia gry. Jeśli trener Magiera faktycznie postawi na niego, to nie pożałuje. Powiem więcej - obstawiam, że Olsen weźmie udział przy jednej z bramek dla wrocławian.
Gdyby Borys był do dyspozycji, to bez wahania dałbym go do pierwszej jedenastki. Postawa Karola jest ponadprzeciętna, pokazał to nawet w meczu z reprezentacją Irlandii U17. W mojej opinii na treningu otwartym przed meczem z Radomiakiem był najlepszy ze wszystkich i bardzo się dziwię, że otrzymuje tak mało minut. Skoro jednak 16-latek jest na Węgrzech, to wybieram Petra Schwarza, który w duecie z Olsenem zaprezentował w grze więcej aspektów pozytywnych niż negatywnych.
Dzisiaj na treningu @SlaskWroclawPl rzucił mi się w oczy Karol Borys i jego postawa. Powinien dostać szansę w meczu z Radomiakiem, na pewno jej nie zmarnuje https://t.co/1Zk2gE0k2B
— Krzysztof Rakowicz (@k_rakowicz) April 25, 2023
Najbliżej napastników decyduję się na Nahuela Leivę i Johna Yeboaha. Pierwszy z nich słusznie ma dobrą opinię u trenera Magiery. W poprzedniej kolejce strzelił gola, którego nie powstydziłaby się światowa gwiazda futbolu, a oprócz tego ostatnie mecze w jego wykonaniu są na serio dobre. O Yeboahu nic nie muszę pisać, jak gra każdy widzi.
I jako wrocławskie żądło Erik Exposito, który w poprzedniej kolejce zanotował hat-tricka asyst. Hiszpan po powrocie do gry stał się jednym z najlepszych zawodników WKS-u i jest coraz bliżej trafienia do siatki. W niedzielę zaprezentuje się nie gorzej, rozegra dobre zawody, a także trzymam kciuki, że to do niego Olsen zanotuje asystę.
A Waszym zdaniem kto powinien wyjść w pierwszej jedenastce? A może odpowiada Wam moja propozycja? Napiszcie w komentarzach.
