Jakim składem na Piasta?

Jakim składem na Piasta?

fot.:

Dwa wiosenne pojedynki Śląska pozwoliły wzbogacić się o tylko jedno oczko. Oba spotkania WKS rozgrywał jednak na wyjeździe. Jako pierwsi w 2022 roku twierdzę spróbują zdobyć zawodnicy Piasta Gliwice.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.

 

Jakie zestawienie personalne na mecz z Piastem Gliwice?

Śląsk był aktywny podczas zimowego okienka transferowego. Do Wrocławia przybyło trzech zawodników i każdy z myślą o wyjściowym składzie. Wydaje się jednak, że to powrót Tamasa będzie największym wzmocnieniem zielono-biało-czerwonych barw w rundzie wiosennej. Węgier oczywiście wskakuje na swoją naturalną pozycję. Szansę od pierwszej minuty powinni dostać Iskra i Quintana.

 

BRAMKARZ: Michał Szromnik. Rewelacyjny na linii i niepewny na przedpolu. To idealna charakterystyka pierwszego bramkarza Śląska. Szromnikowi zdarzają się „puste przeloty”, niepewne wyjścia. Uratował jednak więcej punktów niż stracił.

ŚRODEK OBRONY: Łukasz Bejger, Wojciech Golla, Mark Tamas. W Łęcznej odpoczywał Bejger. Tu bardziej chodziło o odpoczynek psychiczny. W Gdańsku zagrał bowiem bardzo słabo. Wraca jednak do wyjściowego składu. To piłkarz z olbrzymim potencjałem, w którego trzeba inwestować. Czasami kosztem błędów. Pozycja Golli nie podlega jakiejkolwiek dyskusji. To właściwie jedyny zawodnik Śląska, który zawsze ma pewne miejsce na murawie. Do pełni sprawności wrócił Tamas. Węgier wskoczył do składu w Łęcznej i nic nie zapowiada by to miejsce miał łatwo oddać. Jego rywalizacja z Gretarssonem może być niezwykle zacięta. Z korzyścią dla zespołu.

PRAWE WAHADŁO: Jakub Iskra. Jeśli w pół godziny robisz więcej dla zespołu niż Twój konkurent przez ponad godzinę to zasługujesz na miejsce w wyjściowym składzie. A jeśli dodamy do tego, że masz 19 lat, zdrowie do biegania i chęć do walki to wręcz musisz dostać szansę.

DEFENSYWNI POMOCNICY: Krzysztof Mączyński, Petr Schwarz. Przyjście Patricka Olsena sprawia, że walka o miejsce w środkowej linii powinna się zaostrzyć. Koniec z miejscami z urzędu dla będących pod formą Schwarza i Mączyńskiego. Dostają więc okazję w meczu z Piastem by pokazać, że pomimo rosnącej konkurencji to właśnie ta dwójka powinna rozpoczynać spotkania w wyjściowym składzie.

LEWE WAHADŁO: Victor Garcia. Chyba każdy kibic we Wrocławiu tęskni za Hiszpanem, który wchodził do zespołu latem 2021 roku. Wygrywa rywalizację ze Stiglecem. A właściwie to Chorwat sam się z tej rywalizacji wyklucza. Jest bez formy.

OFENSYWNI POMOCNICY: Dennis Jastrzembski, Marcel Zylla. Co jeszcze mógłby zrobić Adrian Łyszczarz by zagrać od początku? A może właśnie to jest idealna rola dla młodego wychowanka Śląska. Joker wchodzący z ławki, który odmienia losy spotkania. Mecz z Piastem od pierwszej minuty powinni rozpocząć zawodnicy, którzy gry w piłkę uczyli się za zachodnią granicą. Szczególnie liczę na Jastrzembskiego, który na śniegu Łęcznej nie mógł nic pokazać. Nic nie wskazuje na to, że we Wrocławiu zobaczymy chociaż płatek śniegu leżący na zielonej murawie.

NAPASTNIK: Caye Quintana. To nie tak, że nie lubię Fabiana Piaseckiego, to nie tak, że uważam go za słabego zawodnika. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że we Wrocławiu jest za karę. Dostrzegam to niemal w każdym ruchu na boisku. Z drugiej strony wciąż czekamy tak naprawdę na prawdziwą szansę dla Quintany. Na występ od pierwszej minuty, na występ na 9, na ustawienie za nim, które będzie okazją by poznać pełnię umiejętności napastnika z Hiszpanii. A Quintana to zawodnik inteligentny, który wykorzystuje wolne przestrzenie, który tworzą się na połowie przeciwnika. Brakuje mu jednak regularności i odrobiny szczęścia.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.