Jakim składem na Piasta Gliwice?
fot.: Paweł Kot
Po bezbramkowym remisie z Górnikiem Łęczna na wrocławian spadła niemała fala krytyki. Drużyna, która miała przynosić kibicom powody do radości oraz sprawić, że pieniądze wydane na bilety będą dobrze wydane, zagrała nudne spotkanie. Mizerne widowisko, mało sytuacji bramkowych, emocji jak na lekarstwo - to wszystko sprawiło, że w zbliżającym się meczu z Piastem Gliwice na Śląsk będzie czekać prawdziwe wyzwanie. Stawką nie są tylko 3 punkty, ale także przywrócenie sympatykom wrocławskiego klubu wiary.
Najbliższy rywal WKS-u nie jest chłopcem do bicia. Piast, tak samo jak Śląsk, ma 6 oczek w ligowej tabeli, lecz gliwiczanie w przeciwieństwie do wrocławian nie lubią kompromisów. Jacek Magiera w obecnym sezonie wciąż pozostaje niepokonanym szkoleniowcem, mając na koncie zwycięstwo oraz 3 remisy, podczas gdy Waldemar Fornalik zwyciężał 2 razy, ale tyle samo pojedynków przegrał. Wobec tego podczas niedzielnego starcia na murawie spodziewamy się pierwszego garnituru.
Bramkarz: Michał Szromnik
Rywalizacja między Szromnikiem a Putnockim nabiera tempa. O ile w minionych tygodniach trener Magiera mógł pozwolić sobie na rotację golkiperami ze względu na natłok meczów wywołany europejskimi pucharami, o tyle nadszedł czas, w którym należy jasno wybrać numer “1”. Każdy bramkarz ceni sobie stabilizację, a mecz z Piastem powinien nam pokazać, kto będzie faworytem szkoleniowca. Idąc w myśl zasady “jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”, to Szromnik w starciu z Górnikiem pomógł Śląskowi zachować pierwsze ligowe czyste konto, a Putnocky wpuścił 4 gole z Hapoelem.
Środek obrony: Łukasz Bejger, Wojciech Golla, Diogo Verdasca
Jest to chyba najmniej stabilna z formacji WKS-u. Od początku sezonu widzieliśmy bardzo różne tercety, które z meczu na mecz cały czas się zmieniały. Kluczowym zawodnikiem, wokół którego Śląsk powinien budować defensywę, wydaje się Wojciech Golla. Doskonałe wejście w sezon i solidne występy sprawiają, że kolejny już raz Golla wyrasta na prawdziwy filar obrony. Po jego prawej stronie toczy się rywalizacja na wysokim poziomie, jak określił to trener Magiera. Łukasz Bejger walczy o miejsce w składzie z Szymonem Lewkotem, który nota bene jest środkowym pomocnikiem. Naszym zdaniem to właśnie Bejger znajduje się obecnie w lepszej dyspozycji, a także ma status młodzieżowca, co jest jego dodatkowym atutem. Defensywę uzupełniamy Diogo Verdaską z prostej przyczyny. Portugalczyk potrafi świetnie wprowadzać piłkę, więc jeśli wrocławianie mają ponownie wkupić się w łaski kibiców dobrym i atrakcyjnym dla oka meczem, to zawodnik o inklinacjach ofensywnych powinien być dobrym wyborem.
Prawe wahadło: Bartłomiej Pawłowski
W spotkaniu z Górnikiem pokazał, ile może dać Śląskowi jego obecność na murawie. Asysta przy nieuznanym golu, sposób poruszania się po boisku i brak rywala na pozycję wahadłowego stawia go w sytuacji, w której wydaje się on słusznym wyborem. Na przedmeczowej konferencji trener Magiera wspominał, że Pawłowskiego czekają indywidualne odprawy defensywne, a sztab cały czas pracuje nad jego grą w obronie. Liczymy na to, że progres na tej płaszczyźnie zobaczymy już w meczu z Piastem.
Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska
Defensywni pomocnicy: Petr Schwarz, Krzysztof Mączyński
Przy wyborze duetu w środku pola można mieć największy ból głowy. Schwarz od kilku spotkań pokazuje nam namiastkę swoich możliwości i można odnieść wrażenie, że jego forma pnie się ku górze. Czech raz za razem dochodzi do sytuacji bramkowych, lecz za każdym razem brakuje odrobiny szczęścia przy finalizacji. Skoro chcemy, aby Śląsk zagrał ofensywnie, to Schwarz wydaje się dobrym wyborem. Nie można jednak przeszarżować i trzeba zachować balans między ofensywą a defensywą, więc u jego boku stawiamy na Mączyńskiego. Kapitan Śląska jest niezwykle przydatny w obronie, co wobec innych odważnych wyborów może okazać się kluczowe dla przebiegu spotkania.
Lewe wahadło: Victor Garcia
Hiszpan po dobrym wejściu do zespołu zanotował kilka nieco słabszych występów, lecz w dalszym ciągu stawiamy go nad Dino Stiglecem. Garcia jest wybiegany, niezły motorycznie i potrafi dobrze dośrodkować piłkę. W ostatnim meczu jego współpraca z Pichem nie wyglądała źle, lecz mamy wrażenie, że wciąż jest tu spore pole do rozwoju. A gdzie indziej można złapać wspólne doświadczenie i nawiązać nić porozumienia, jeśli nie na boisku?
Ofensywni pomocnicy: Mateusz Praszelik, Robert Pich
Słowak po fantastycznym początku sezonu wydaje się mieć niepodważalną pozycję w składzie Śląska. Oczywiście, z jednego strony znamy go z wahań formy i nierówności, lecz z drugiej trudno oprzeć się wrażeniu, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Pich w dalszym ciągu wygląda bardzo świeżo i dopóki nie złapie pierwszej zadyszki, to trzeba z niego korzystać. Praszelik z kolei rośnie w oczach i zaczyna nawiązywać do dyspozycji ze swoich początków w Śląsku. Młody pomocnik daje wrocławianom kreatywność i fantazję, której czasem brakuje jego kolegom. Jedynym mankamentem Praszelika jest wykończenie. Mecz z Górnikiem powinien skończyć z golem na koncie, lecz liczymy na to, że w Gliwicach trafi do siatki rywala.
Napastnik: Erik Exposito
Pozycja Hiszpana wydaje się niepodważalna z jednego prostego powodu - daje więcej niż inni napastnicy WKS-u. Exposito potrafi być uniwersalny i wykonuje tytaniczną pracę w rozegraniu. W obecnym sezonie pokazał, że jest w świetnej dyspozycji i mimo, że ostatnie spotkania były w jego wykonaniu nieco gorsze, to w dalszym ciągu trzeba budować jego pewność siebie i stawiać właśnie na niego. Każdy dobry występ Exposito to kolejna dołożona cegiełka do jego rozwoju, a jak wiemy, możliwości Hiszpana są ogromne.