Jakim składem na Raków?
fot.: Paweł Lipnicki
W sobotę we Wrocławiu mecz zespołów, które w piłce stawiają na proste rozwiązania. Lider z Częstochowy ma swój określony styl. Trener Lavicka częściej dostosowuje taktykę do przeciwnika. Czy wybrana przeze mnie jedenastka zatrzyma drużynę Marka Papszuna?
Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.
Jakie zestawienie personalne na Raków?
Kiedy podejmujesz na własnym obiekcie lidera, a sam nie jesteś w najwyższej formie, powinieneś postawić na doświadczenie. Ofiarą takiego nastawienia będzie niestety Maciej Pałaszewski. Do wyjściowego składu wraca Puerto. To pozwala przesunąć Musondę bliżej bramki przeciwnika.
Bramkarz: Matus Putnocky. Czyste konto w Bielsku-Białej cieszy. Słowak nieprzerwanie pozostaje nr 1. Chyba tylko kontuzja lub problemy zdrowotne mogą go pozbawić miejsca w wyjściowym składzie.
Prawa obrona: Piotr Celeban. W meczu z Podbeskidziem pokazał, że nie zapomniał jak gra się na środku obrony. W starciu z liderem wraca jednak na prawą stronę defensywy. Oczywiście z powodu ogromnego doświadczenia. Nie liczę bowiem na ofensywne akcenty. Wyłączając stałe fragmenty gry.
Środek obrony: Israel Puerto, Mark Tamas. Hiszpan w meczu z Podbeskidziem nie zagrał ze względu na drobny uraz. Jest już jednak w pełni sił i wraca do wyjściowej jedenastki. W której na dobre zadomowił się już Tamas. Ta dwójka nie jest jednak monolitem. Mimo wszystko brakuje alternatywy.
Lewa obrona: Dino Stiglec. W Bielsku-Białej zagrał dobrze. Zasygnalizował zwyżkę formy. Najwięcej podań w zespole, trzeci wynik InStat Index. Dobra forma Chorwata jest niezbędna do wygrywania spotkań.
Defensywni pomocnicy: Krzysztof Mączyński, Waldemar Sobota. Z żalem nie umieszczam w wyjściowym składzie Macieja Pałaszewskiego. Uważam jednak, że akurat w starciu z zespołem Marka Papszuna lepiej będzie postawić na doświadczenie. Jeśli obaj defensywni pomocnicy dadzą z siebie wszystko, to jednego bez straty dla drużyny może zastąpić Pałaszewski. Wymagania dla obu? Większa odpowiedzialność za prowadzenie gry zespołu.
Prawe skrzydło: Lubambo Musonda. Tradycyjnie, w tym sezonie najwięcej trudności mam z obsadą prawego skrzydła. Wraca na nie Musonda. Liczę na przebojowość i pomoc w defensywie. Liczę również na Pawłowskiego w roli jokera z ławki.
Ofensywny pomocnik: Mateusz Praszelik. Rywalizacja Praszelik – Zylla wygląda chyba najciekawiej. Obaj młodzi zawodnicy mają swoja walory. Obaj mają też wady. Zagra od początku Praszelik. Tylko dlatego, że Zylla wchodzący z ławki dodaje zespołowi świeżości i jakości.
Lewe skrzydło: Robert Pich. Tydzień temu został przeze mnie pominięty. Bramką udowodnił, że to ja się myliłem. Tym razem umieszczam go w wyjściowym składzie. Obym teraz się nie pomylił. Słowak w tym sezonie pozytywnie zaskakuje. Miewa oczywiście mecze słabsze. Nie schodzi jednak poniżej pewnego określonego poziomu. To zdecydowanie poprawa w stosunku do końcówki poprzedniego sezonu.
Napastnik: Erik Exposito. Pewnie znowu wielu popuka się w głowę i napisze, że ten gość w redakcji to sabotażysta. Ja jednak obstaje przy swoim. Ma trudną i niewdzięczną rolę w taktyce trenera Lavicki. I w mojej ocenie wywiązuje się z niej. Momentami lepiej, czasami gorzej. Uważam jednak, że swoją obecności na boisku może dać więcej zespołowi niż Fabian Piasecki.