Jakim składem na Zagłębie?

Jakim składem na Zagłębie?

fot.:

Derby to coś więcej niż mecz. Derby to starcie o prestiż, o to kto będzie rządził w mieście czy regionie. Już jutro Śląsk zagra z Zagłębiem. Skład? Najmocniejszy z możliwych.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.

Jakie zestawienie personalne na Zagłębie?

Kartki i kontuzje w linii obrony zmuszają do zmiany ustawienia. Tuż przed derbami za kartki wypadli Poprawa i Puerto. To zdecydowanie ogranicza możliwości w defensywie. Wracamy więc do klasycznego ustawienia z czwórką w linii. A parę stoperów stworzą Bejger i Tamas. Trzech pomocników i trzech najbardziej wysuniętych zawodników ma rozbijać obronę Zagłębia. A na szpicy Exposito. Zaskoczeniem może być postawienie na Pawłowskiego.

Bramkarz: Michał Szromnik. Nie zalicza już tak spektakularnych interwencji. Zdarzają mu się za to błędy. Nadal twierdzę, że to bramkarz, który zapewni Śląskowi spokój na kilka najbliższych lat.

Prawa obrona: Patryk Janasik. Wiele wskazuje na to, że na dobre wygrał rywalizację bliżej prawej strony Śląska. Bez znaczenia czy to jako wahadłowy czy klasyczny prawy obrońca. Bez problemu wytrzyma fizycznie do końca sezonu.

Środek obrony: Łukasz Bejger, Mark Tamas. Z musu wracamy do ustawienia z dwójką stoperów, a właśnie ta para prezentuje obecnie najwyższą formę. Gdzieś z tyłu głowy miałem pomysł z Mariuszem Pawelcem. Derby + jego serce do gry. To mogłoby być spektakularne. Stawiam jednak na Węgra. Lepiej operuje piłką.

Lewa obrona: Dino Stiglec. W przypadku Janasika nie ma wątpliwości, że fizycznie dojedzie w każdym momencie każdego spotkania w końcówce sezonu. W przypadku Stigleca można być pewnym, że zgaśnie. Kwestią jest tylko moment meczu, w którym to nastąpi. Musie jednak grać, bo do momentu, w którym zwyczajnie się zatrzyma, może dać drużynie wiele dobrego. Na połowie przeciwnika, rzecz jasna.

Środkowi pomocnicy: Rafał Makowski, Krzysztof Mączyński, Mateusz Praszelik. Byłbym ostrożny z wprowadzaniem Szymona Lewkota. Do wyjściowego składu wraca więc Rafał Makowski, który w ustawieniu z trójką pomocników powinien pełnić rolę 8. Do momentu, w którym przestanie wytrzymywać trudny spotkania. A przestanie. Wraca po długiej przerwie. Kluczem do sukcesu w derbowym starciu będzie wygranie środka pola. A do tego potrzebny jest Mączyński, u którego nie widać kilkutygodniowej absencji. Zwyżki formy nie widać u Praszelika. Stawiam jednak na byłego zawodnika Legii. Ma lepsze warunki fizyczne od Zylli.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Skrzydłowi: Bartłomiej Pawłowski, Robert Pich. Nie ma wątpliwości, że Pawłowski daleki jest od idealnej formy. To jednak zawodnik, który w każdym momencie może zaskoczyć. Pozytywnie oczywiście. Liczę również na jego charakter. Przygody z Lubinem nie będzie opowiadał wnukom. Na drugim skrzydle Pich, który wyraźnie odżywa pod wodzą Magiery. Trzy pierwsze mecze pod wodzą nowego trenera zaczynał na ławce. Ten „policzek” podział na Słowaka mobilizująco. Pamiętajmy, że to drugi najlepszy strzelec Śląska w tym sezonie.

Napastnik: Erik Exposito. Bo najlepszym strzelcem WKS-u jest Hiszpan. Exposito wygrał rywalizację z Piaseckim również u trenera Magiery. Takie jest przynajmniej moje zdanie. W każdym razie, w moim prywatnym rankingu jest zdecydowanie przed Piaseckim. I oczywiście nie mam nic do byłego zawodnika Miedzi Legnica. Zwyczajnie, wyżej cenię umiejętności napastnika z Półwyspu Iberyjskiego. A może przypomni sobie pewien wrześniowy wieczór 2019 roku?

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.