Jakim składem na Zagłębie Lubin?

Jakim składem na Zagłębie Lubin?

fot.:

Zaczynamy! W połowie pierwszego miesiąca wakacji wraca ekstraklasa. Śląsk rozgrywki 2022/2023 rozpocznie derbowym starciem w Lubinie. Na zielono-biało-czerwonej ławce nowe rozdanie. W naszej redakcji bez zmian. Tradycyjnie przed każdym meczem nasz redaktor zaproponuje swoją jedenastkę.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Ivan Djurdjević.

BRAMKARZ: Michał Szromnik. Nie mam wątpliwości, że to nowy kapitan Śląska rozpocznie sezon między słupkami. Dyrektor Dariusz Sztylka zadbał jednak o godnego konkurenta. Do Wrocławia sprowadzony został Rafał Leszczyński. Stawiam na Szromnika ze względu na dłuższy pobyt w klubie i lepsze zgranie z linią obrony.

PRAWA OBRONA: Martin Konczkowski. To niezwykle doświadczony boczny obrońca, który nie schodził poniżej pewnego poziomu. Oczywiście wszystkim kibicom ekstraklasy kojarzy się ze współpracy z trenerem Waldemarem Fornalikiem. Nie mam wątpliwości, że odnajdzie się w zespole z Wrocławia, a trener Djudjević wykorzysta jego predyspozycje do gry ofensywnej. Moim zdaniem jest również pewniejszy w grze obronnej od Janasika.

ŚRODEK OBRONY: Diogo Verdasca, Daniel Gratarsson. To zdecydowanie najbardziej newralgiczne pozycje w zespole i takie, gdzie nie ma jednoznacznych wyborów. Latem z Wrocławiem pożegnali się Golla i Tamas. Do niedawna podstawowa para stoperów. Wydaje się, że to zawodnik z Islandii będzie liderem tej formacji. Kluczowe będzie dobranie odpowiedniego partnera. Stawiam na Verdaskę. Ma największe umiejętności piłkarskie z dostępnych stoperów. Musi jednak popracować nad koncentracją, decyzyjnością i spokojem.

LEWA OBRONA: Victor Garcia. Właściwie bez rywala do miejsca w składzie. Co niestety nie najlepiej świadczy o osobach odpowiedzialnych za budowanie zespołu. Hiszpan w trakcie obozu przygotowawczego nie zachwycił. Nie wyglądał nawet przyzwoicie. Problem polega jednak na tym, że ekstraklasa to nie jest poziom dla Wyparta, a wracający do WKS-u Maćkowiak nie znalazł się w autobusie jadącym do Słowenii.

ŚRODKOWI POMOCNICY: Petr Schwarz, Patrick Olsen. We Wrocławiu nikt już nie liczy na Mączyńskiego. I dobrze. O sile Śląska powinien decydować duet Schwarz – Olsen. Szczególnie Duńczyk powinien swobodnie czuć się w roli lidera zespołu. Wiosną pokazywał przebłyski sporych umiejętności i charakteru. Dużo więcej wymagam od Schwarza. Czech rozkręcił się w końcówce poprzedniego sezonu. Musi ustabilizować formę. Na szansę czeka sprawdzony do Wrocławia Rzuchowski.

SKRZYDŁOWI: Piotr Samiec-Talar, Dennis Jastrzembski. Grzechem byłoby nie postawienie na Samca-Talara. Młody zawodnik wrócił z wypożyczenia i na obozie zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Miał liczby, miał skuteczność, miał chęć do gry. Dla niego to kolejne nowe otwarcie w Śląsku a to przecież wciąż młodzieżowiec. I choćby z tego powodu ma większy kredyt zaufania. Lewą flankę zajmuje Dennis Jastrzembski. Pierwsze pół roku w zielono-biało-czerwonych barwach to sinusoida, której bliżej do słabszych występów. Zwyżka formy na finiszu rozgrywek i dobry obóz pozwalają sądzić, że złapał odpowiedni luz, a on przełoży się na dobrą grę, bramki i asysty.

NAPASTNICY: Caye Quintana, Erik Exposito. Ustawiam Hiszpanów w pionie. Uważam, że to idealne ustawienie, które pozwoli wykorzystać walory obu zawodników. Quintana w Słowenii wyglądał bardzo dobrze. Widać, że trener Djurdjević ma na niego pomysł. Na szpicy musi zagrać Exposito. Widzisz Hiszpana w meczu z Zagłębiem i wiesz, że coś się będzie działo. To ulubiona ofiara napastnika z Półwyspu Iberyjskiego. Pomysł na grę? Quintana wykorzystuje wolne przestrzenie, które swoim stylem gry tworzy Exposito. Na papierze to Erick ustawiony jest wyżej, ale to od niego należy wymagać większego zaangażowania w grę obronną i kreowanie akcji WKS-u.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.