Jakub Kosecki: Bramka nie chciała paść
Jakub Kosecki: Ciężko mi powiedzieć jak to się stało, że przegraliśmy ten mecz. Na początku II połowy udawało nam się realizować nasze założenia. Potem Arka strzeliła gole po stałych fragmentach gry i się napędzili. W dogrywce po naszym błędzie strzelili na 3:2, potem na 4:2 i takim wynikiem zakończył się mecz. Gdybym strzelił to co mogłem - na pewno byłby inny wynik. Mogłem pomóc drużynie, ale dzisiaj bramka nie chciała paść.
Nie lubię oceniać pracy sędziego ale wydaje mi się, że troszkę pomógł Arce wstać z kolan. Arbiter gwizdał nasz każdy agresywniejszy kontakt. Nie mogliśmy grać tak agresywnie jak chcieliśmy. Arka to wykorzystała. Skupmy się jednak na tym co zagraliśmy. Prowadząc 2:0, powinniśmy spokojnie ten wynik dotrzymać. Pozwoliliśmy grać na to co Arka lubi, czyli taką rąbankę.
