Jan Urban: Zaczyna się cierpienie

Cóż powiedzieć po takim spotkaniu. W drugiej połowie szalony mecz. Tracimy bardzo szybko bramkę na 0:2, staramy się to odrobić. Strzelamy bramkę kontaktową, dostajemy kolejna, odrabiamy ją. Cały czas goniliśmy wynik, ale za łatwo tracimy bramki. Gdyby mi ktoś powiedzieł, że przy trzech bramkach nawet nie zremisujemy tego to bym zwyczajnie nie uwierzył. Tak się dzisiaj stało. Zaczyna się cierpienie. Jesteśmy w tej strefie, gdzie musimy się cały czas oglądać za siebie i poprawić nasza grę w defensywie.


 

Trenerze będą jakieś konsekwencje wobec Łukasza Madeja?
Nie wiem o co tam poszło. Jak to w takich sytuacjach ktoś z kimś zadarł i od razu robi się tłum i zaczyna się coś dziać. Szymon Marciniak chyba dokładnie kontrolował to co się działo. Było parę kartek i zobaczymy co napisze w protokole.

Z czego wynikały błędy w defensywie?
Nie chce szukać winnych, ale wydaje mi się, że bramkarz powinien zrobić trochę więcej w niektórych sytuacjach. Ja wiem, że długo nie grał i to na pewno miało też wpływ na jego interwencje. Postawiliśmy na Kamenara i musimy to przyjąć.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.