Janukiewicz w roli kibica
Mecz ze Zniczem w roli kibica obserwował między innymi Radosław Janukiewicz, który podczas przerwy zimowej przeniósł się ze Śląska do Zagłębia Liubin, z którego latem odejdzie do greckiej Skody Xanthi.- Jak Pan skomentuje ten mecz z perspektywy byłego zawodnika, tym bardziej bramkarza?
- Szkoda, że drużyna przegrała 0:3. Ciężko mi się wypowiedzieć o bramkach, bo przy stanie 0:2 dopiero doszedłem na stadion. Nie chciałbym się za bardzo wypowiadać. Jest to na pewno przykre.
- Po tych dwóch meczach na Oporowskiej, straciliśmy więcej bramek u siebie, niż w całej rundzie jesiennej…
- Rzeczywiście. Może wpływ na to miały decyzje podjęte podczas przerwy zimowej. Nie chcę tego komentować. Trener o tym decyduje i on podejmuje dla drużyny chyba najlepsze decyzje.
- Jak się trenuje w Zagłębiu?
- Normalnie, chyba jak w każdym innym klubie. Dostałem szanse na dobre przygotowanie przed wyjazdem do Grecji. Tutaj mi takiej szansy niestety nie dano i dlatego jestem tam.
- Wróci Pan jeszcze kiedyś do Śląska?
- Mam nadzieję. Ja od zawsze powtarzałem, że ten klub jest dla mnie czymś więcej. Szkoda, że niektórzy ludzie tego nie rozumieli i mnie tak ostro krytykowali, ale to są osoby, które nie znali prawdy i może nigdy się jej nie dowiedzą, bo tak naprawdę nie wiem czy by uwierzyli jak potraktowano zawodnika, który tyle lat tu spędził.
- Kilka słów na temat przyszłej fuzji?
- Nie chciałbym się wypowiadać. Dla mnie osobiście byłoby lepiej, gdyby chłopaki wywalczyli awans. Wiadomo, że to inaczej smakuje. Później jest feta z kibicami a to dla nich się gra przede wszystkim. Na razie ciężko to wygląda, miejmy nadzieję, że się pozbierają, że to są tylko jakieś drobne wpadki. Zostało jeszcze troszeczkę meczów i mam nadzieję, że się pozbierają i już od następnego spotkania z Łomżą będzie dużo lepiej.
źródło: Kubson
