Jestem bardziej kompletnym i dojrzałym bramkarzem. Pierwszy wywiad z Karolem Niemczyckim
fot.: Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl
Karol Niemczycki w rozmowie z klubowymi mediami podzielił się swoimi pierwszymi wrażeniami po dołączeniu do Śląska. Bramkarz odniósł się również do swojego pobytu za granicą oraz rywalizacji z Michałem Szromnikiem o miejsce w wyjściowej jedenastce.
O pierwszych wrażeniach w klubie:
- Jest intensywnie, ale też jestem bardzo podekscytowany tym, co przede mną. Poznałem ludzi w klubie, zobaczyłem stadion, który już co prawda dobrze znam, ale teraz zobaczyłem go od środka i naprawdę nie mogę się doczekać, aż zaczniemy trenować i później grać mecze na stadionie Śląska.
Przede wszystkim to, że Śląsk jest wielkim klubem i każdy, kto jest Polakiem i kto kiedykolwiek grał w piłkę, interesuje się piłką, wie, że Śląsk to duża marka, która ma tak samo duże ambicje. Ja też jestem człowiekiem ambitnym i chciałbym pomóc Śląskowi jak najbardziej osiągnąć cele, które ma przed sobą.
O grze za granicą:
- Był to przede wszystkim bardzo intensywny rok. Wiele meczów, nowe doświadczenie w nowym kraju, także był to dla mnie moment, gdzie na pewno wiele się nauczyłem piłkarsko, ale także życiowo. Dla mnie to było wspaniałe doświadczenie i myślę, że sprawiło, że jestem jeszcze bardziej kompletnym i dojrzałym bramkarzem. Oceniam ten okres tylko i wyłącznie pozytywnie
O wspomnieniach z gry we Wrocławiu:
- Przede wszystkim zawsze ten stadion robił ogromne wrażenie i za każdym razem, gdy wychodziłem tutaj na boisko, czułem, że jest to duży klub i duży stadion i zawsze towarzyszył mi taki dodatkowy dreszczyk emocji.
O rozwoju ligi:
- Myślę, że widać to gołym okiem, że coraz więcej dobrych, renomowanych piłkarzy wraca i tak samo wielu obcokrajowców decyduje się na PKO BP Ekstraklasę. Myślę, że liga stała się atrakcyjniejsza i dla kibiców, i tak samo dla piłkarzy, którzy tutaj przyjeżdżają. Polska jest również fantastycznym miejscem do życia, więc myślę, że coraz więcej osób się też o tym przekonuje i dobrze, że tak jest.
O wyborze Śląska:
- Były inne opcje, natomiast Śląsk był dla mnie najlepszą opcją i też do tego tak podchodziłem. Chciałem wybrać klub, który da mi możliwość dalszego rozwoju, który tak samo będzie miał ambitne plany i dlatego koniec końców trafiłem do Śląska i jestem z tego bardzo zadowolony.
Miałem bardzo pozytywne rozmowy i z całym pionem sportowym i tak samo z trenerem i z trenerem bramkarzy. Każda z tych rozmów tylko i wyłącznie przekonała mnie, że jest to dobry krok. No i teraz pozostaje nic innego jak tylko zakasać rękawy, wziąć się do pracy i zrobić wszystko, żeby być jak najlepszym bramkarzem i móc pomóc drużynie tutaj w meczach na naszym stadionie.
O rywalizacji z Michałem Szromnikiem:
- Ja myślę, że z każdej rywalizacji można wynieść coś pozytywnego. Ja ze swojej strony jakby zawsze daję 100%, żeby być jak najlepszym bramkarzem i tak samo dać jak największej jakości drużynie i to mogę kibicom obiecać.
Krótkie wrażenia o Ante Simundzy:
- Bardzo pozytywne. Miałem wrażenie, że jest to trener, który jest wymagający, ale tak samo, jest bardzo profesjonalny i wymaga sporo od swoich zawodników i dał mi jasno do zrozumienia, że tutaj trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, pracować ciężko i wtedy reszta się dobrze i pozytywnie położy.
O celach na nadchodzący sezon:
- Z mojej strony myślę, że tutaj najważniejsze jest, żeby koncentrować się na każdym kolejnym meczu, ponieważ każdy wie, jaka jest Ekstraklasa. W zeszłym sezonie była bardzo nieprzewidywalna i każdy zespół mógł i wszystko osiągnąć, i wszystko stracić, dlatego myślę, że tutaj pokora i taka rozsądna, mądra, codzienna praca i koncentracja na najbliższym meczu da najlepsze rezultaty i na tym ja tak samo będę się koncentrował.
O czasie wolnym przed powrotem do treningów:
- Ja oglądam Mundial, ale nocek nie zarywam, co prawda, bo gdzieś tam chodzę trochę wcześniej spać, ale tak to generalnie spędzam czas z rodziną, z przyjaciółmi, korzystam z tego czasu, gdy jestem w Polsce, bo też ostatnie lata nie było mnie tutaj zbyt często, więc staram się ten czas wykorzystać jak najlepiej. Chwilę byliśmy z żoną tak samo na wakacjach, więc spędzamy czas w rodzinnym gronie, ale też trenuję indywidualnie i przygotowuję się już do nadchodzącego sezonu.