Jezierski: Pierwsze transfery będą na dniach
fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl
Nowy prezes Śląska Wrocław Remigiusz Jezierski był gościem Telewizji Echo24. W rozmowie z Dariuszem Wieczorkowskim poruszono wiele wątków dotyczących bieżącej sytuacji klubu. Poniżej spisaliśmy najciekawsze z nich.
Na początku prowadzący rozmowę zapytał, kiedy i w jakich okolicznościach Remigiusz Jezierski dowiedział się, że może objąć stanowisko prezesa Śląska Wrocław. Został również dopytany, jak wyglądał kontakt z prezydentem miasta, ile czasu miał na podjęcie decyzji oraz czy propozycja była dla niego zaskoczeniem.
- Kontakt był od samego właściciela - prezydenta miasta, na kilka dni przed. Nie było więc dużo czasu na analizę. To było zaaranżowane spotkanie z panem prezydentem i dłużej na nim porozmawialiśmy. O koncepcji, wizji i moim zaangażowaniu w klub. Idąc na spotkanie, nie spodziewałem się, że taka wizja, propozycja może być, ale potoczyła się w takim kierunku. Kompetencyjnie, w marzeniach, idąc ścieżką edukacji zawodowej, nie powiem, że nie przygotowałem się do tego kroku. Uważam, że nie jest to najlepszy czas dla mnie, w sensie wygodnej i spokojnej decyzji oraz przygotowania się do tego.
- odpowiedział świeżo upieczony prezes.
W dalszej części rozmowy, były napastnik WKS-u został zapytany wprost, od czego musi rozpocząć swoją kadencję oraz jakie są cele na „tu i teraz”. W dniu nagrania wywiadu (13 stycznia) spotkał się z drużyną. Pozostaje także w stałym kontakcie z „nowym-starym” dyrektorem sportowym.
- Drużyna jest najważniejsza. Czeka mnie rozmowa z zespołem, ze sztabem trenerskim już miałem okazję zamienić kilka słów. Z dyrektorem sportowym, Rafałem Grodzickim jestem w kontakcie, jeśli chodzi o potrzeby sportowe
- poinformował szef klubu.
🇮🇹 Przed popołudniową sesją treningową pierwsza drużyna odbyła spotkanie z nowym prezesem Remigiuszem Jezierskim oraz dyrektorem sportowym Rafałem Grodzickim. pic.twitter.com/3aYbiLFRgR
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 13 stycznia 2026
Jednym z kluczowych tematów rozmowy były oczywiście transfery - zarówno przychodzące, jak i wychodzące. Prowadzący zapytał o potrzeby kadrowe zespołu - w odpowiedzi padły konkretne pozycje wymagające wzmocnień. Poruszono także kwestie finansowe związane z potencjalnymi ruchami, a Jezierski zapewnił, że nie będzie to żadnym problemem, a pomogą także ruchy wychodzące.
- Chcemy dać więcej jakości piłkarskiej na 3 pozycjach. Mam zapewnienie, że będziemy mieć na to środki, również z transferów wychodzących. Na pewno potrzebujemy ofensywnych akcentów, w tym w linii pomocy. Na dwie pozycje przygotowujemy dwóch bardzo dobrych zawodników. Również bliski dołączenia jest środkowy obrońca. Ewentualnie przyjdzie także napastnik. Nad wszystkim pracuje dyrektor sportowy Rafał Grodzicki i dział skautingu - są w zaawansowanych rozmowach z piłkarzami. Pierwsze transfery powinny być na dniach
- zdradził 49-latek.
Kolejnym wątkiem były transfery wychodzące. Padły konkretne nazwiska zawodników, którzy w najbliższym czasie mogą opuścić Śląsk Wrocław. O obu informowała wcześniej nasza redakcja - mowa o Jakubie Jezierskim oraz Serafinie Szocie. Przy okazji wątku dotyczącego swojego syna, prezes zarządu nie krył rozczarowania sposobem zarządzania sytuacją "Jeziera" oraz innych wychowanków, co chciałby zmienić w trakcie swojej kadencji.
- Jesteśmy bardzo blisko umowy transferowej odnośnie Jakuba Jezierskiego: żartobliwie mówiąc, liczba Jezierskich w klubie musi się zgadzać. Nie został z nim w odpowiednim momencie przedłużony kontrakt, nie dostał odpowiedniego wsparcia klubu w budowaniu pozycji w drużynie, w aspekcie zainteresowania zagranicznego klubu. Moim celem będzie większe wsparcie dla wychowanków. Dla dobra obu stron uważam, że to dobry transfer - do klubu wpłyną niezłe pieniądze. Serafin Szota też jest blisko, jest w rozmowach zaawansowanych, które rokują. Może na dniach będzie więcej, ale potrzebne są rozmowy z piłkarzami i agentami, a nie tylko przymiarki.
Następnie rozmowa zeszła na temat warunków przygotowań zespołu do rundy wiosennej oraz ich wpływu na walkę o awans do Ekstraklasy. Były piłkarz podkreślił, że kwestie gdzie odbywają się przygotowania, nie zawsze są tak kluczowe.
- Warunki są takie jak wszędzie na boiskach o takiej porze roku. Odległość dojazdu do Kobierzyc nie jest idealna, nie jest to baza treningowa na miarę klubu z Ekstraklasy. Nie ma to jednak dla mnie dużego znaczenia, bo nie zawsze sukces rodzi się z komfortu. Zawsze są jakieś plusy i minusy
- ocenił.
Pod koniec rozmowy pojawił się temat struktury zarządzania klubem i najbliższych współpracowników Jezierskiego. Nowy prezes wyjawił jedno nazwisko.
- Dyrektorem zarządzającym będzie osoba spoza układów - Mariusz Pasierski, magister ekonomii, którego znam od wielu lat. Był zaangażowany w organizacje sportowe, doświadczony człowiek w zarządzaniu. O innych krokach na razie nie mogę mówić
- ujawnił "Remik".
Link do całej rozmowy znajduje się TUTAJ.
