Jezierski: W naszej grze jest jeszcze sporo mankamentów
Prezentujemy wypowiedź Remigiusza Jezierskiego po meczu Śląsk - MKS.Kilka dni temu byliście na Cyprze, dzisiejszy sparing to chyba dla was szok termiczny?
No tak, warunki były dzisiaj bardzo ciężkie, ekstremalne. Mięśnie nie zachowywały się tak jak zwykle, ale staraliśmy się grać piłką. W Białymstoku może być podobnie, więc warto było dzisiaj zagrać, chociaż czekamy na decyzję Ekstraklasy w sprawie tego meczu.
W większości meczów towarzyskich grał Pan w pierwszym składzie, więc w pierwszej wiosennej kolejce to raczej Pan będzie stanowił o sile ataku Śląska. Czuje się Pan na siłach, żeby zastąpić Sotirovicia?
O tym oczywiście zadecyduje trener, daję z siebie wszystko na treningach i na meczach, mam nadzieję, że to zaprocentuje w lidze. Sprawa z Vukiem nie jest jeszcze wyjaśniona, poza tym w kadrze jest jeszcze kilku napastników, zobaczymy jak zadecyduje trener.
Kluczbork był dzisiaj trudnym przeciwnikiem?
Na pewno piłkarze z Kluczborka pokazali się z dobrej strony, ale trzeba podkreślić, że w naszej grze jest jeszcze sporo mankamentów i to przede wszystkim na siebie musimy patrzeć. Miałem dzisiaj niewiele podań, które mógłbym chociażby spróbować zamienić na gola. To koniecznie trzeba zmienić, atak pozycyjny nie do końca nam dzisiaj wychodził, na pewno będziemy nad tym jeszcze pracować.
