Juniorska sobota

3 zwycięstwa i dwie porażki - oto bilans juniorskich juniorskich drużyn Śląska. Juniorzy starsi Śląska S.A. (CLJ, trener Bator) po wyrównanym meczem przegrali u siebie z liderem Ruchem Chorzów 0:1, juniorzy młodsi Śląska S.A. (DLJM, trener Kowalczyk) pokonali Górnika Wałbrzych 2:0, juniorzy starsi WKS Śląsk (OLJS, trener Maligranda) rozgromili Wiwę Goszcz 9:0, juniorzy młodsi WKS Śląsk (OLJM, trener Koprowski) wygrali w meczu na szczycie z KS Łozina 4:2 a juniorzy WKS Śląsk II (OLJM, trener Dzigoński) przegrali z UKS Lider Borów 0:1.


 

Mecz Śląska z Ruchem był ciekawym pojedynkiem, zwłaszcza w I połowie. Przyciągnął na trybuny znane postacie z historii Ruchu - Dariusz Gęsior, Piotr Lech czy Marek Wleciałowski. Śląsk nie przestraszył się lidera i podjął walkę. Śląsk więcej atakował, choć głównie lewym skrzydłem, gdzie szybkością imponowali Wargin i Miś. W bramce Śląska dobrze sprawował się powracający po kontuzji Sagan. O wyniku meczu zadecydował jeden błąd w 41 minucie, kiedy to zbyt lekkie podanie Łuczkiewicza do bramkarza przejął Węgrzyn i strzelił gola.
Skład Śląska Sagan- Mikła, Łuczkiewicz, Wrótny, Miś- Aleksandrowicz, Cieśla (75 Góralski), Godzwon- Wargin, Stempin (63 Kończak), Drożyński (63 Łuczak).
Juniorzy starsi WKS Śląsk zmierzyli się z Wiwą Goszcz. Rywal w ubiegłym sezonie wygrał okręgówkę juniorów ... młodszych jednak nei zdecydował się na grę w DLJM. W zamian za ty wystartował w okręgówce juniorów starszych. Początek meczu był zaskakujący. Wiwa zaczęła agresywnie i to ona była stroną przeważającą. Śląsk miał okazje - Lisicki, Badel, Szpyra (trafił w słupek) ale też popełniał błędy w obronie. Goście świetnie zastawiali pułapki ofajdowe często łapiąc zawodników Śląska na spalonym. Wreszcie w 22 minucie po akcji Lisickiego do siatki z bliska trafił Badel. Kolejna bramka padła po centrze Śmigielskeigo i strzale Szpyry. Krótko przed przerwą Lisicki po indywidualnej akcji podwyższył wynik na 3:0. W II połowie Wiwa tylko na początku próbowała nawiązać walkę. Dość szybko jednak została skarcona. Po akcji Szpyry gola strzelił Lisicki a następnie po podaniu Lisickiego do siatki z bliska trafił Śmigielski. Od tego momentu nieźle grający przeciwnik rozkleił się a na boisku dominował Śląsk. Po podaniu Mankiewicza celną główką popisał się Schmidt. Kolejną bramkę strzelił Lisicki i był to drugi hatt trick tego zawodnika w ciągu tygodnia. Ostatni kwadrans należał do Przemysława Ziemby. Stoper Śląska, który jeszcze 3 lata temu grał jako napastnik tym razem wystąpił jak zawodnik ofensywny. I był to strzał w 10. Najpierw po centrze Badela efektowną główką umieścił piłkę pod poprzeczką a następnie strzałem z 25 m ustalił wynik meczu.
Skład Śląska Paszkowski (Mucha) – Górny (Tatarzyński), Szymczak, Wierzbicki, Badel – Śmigielski (Trzepacz), Kępczyński (Ziemba), Szpyra (Maciński), Schmiodt, Mankiewicz (Rusiecki) – Lisicki.
Juniorzy młodsi Śląska S.A. pokonali Górnika Wałbrzych. Mecze z tą drużyną zawsze należą do zaciętych i ciekawych. Tak było i tym razem. Górnik podjął rywalizację ale to Śląsk był drużyną lepszą. Już na początku idealnej sytuacji nie wykorzystał Pałaszewski a kolejne mieli Berkowicz i Mariusz Idzik i Kotfas. Wreszcie dynamiczną akcję tego ostatniego celnym strzałem zakończył Berkowicz. W II połowie sporo ożywienia wniósł powracający po dłuższej przerwie do gry Garłowski, Krótko po wejściu na boisko trafił do siatki ale był na minimalnym spalonym. W 62 minucie strzelił już prawidłową bramkę a asystował ponownie Kotfas. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę. Najpierw za 2 żółte kartki boisko opuścić musiał Pałaszewsk, a następnie za brutalny faul z boiska wyleciał zawodnik Górnika.
Wrocławianie zagrali w składzie: M. Sobczak - A. Sobczak, Maciej Idzik, Wiech, Babiec - Kubacki, Pałaszewski, Kotfas - Mariusz Idzik (52 Garłowski), Berkowicz (65 Kalarus), Włodarczyk (54 Majgier).
Juniorzy Młodsi WKS Śląsk wzięli udany rewanż za ubiegły sezon nad KS Łozina. Rywal w rundzie wiosennej wyprzedził Śląsk a w meczu bezpośrednim na Dmowskiego zdecydowanie wygrał 3:0. W bieżącym sezonie też radzi sobie bardzo dobrze. Tym razem było inaczej. Śląsk wzmocnili Leszczyński i Trzepacz z juniorów starszych i byli mocnymi punktami drużyny. Gra była długo wyrównana ale prowadzenei dla Śląska przed przerwą uzyskał Trzepacz. W II połowie gole strzelili Puchała i ponownie Trzepacz. W końcówce znów zaatakowali goście strzelili 2 gole a po kolejnym strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Śląsk strzelił hedną bramkę (Szymala) i wygrał zasłużenie 4:2.
Skład Śląska Mucha – Mróz, Krawczyk, Leszczyński, Olewnik (Suboczewski)- Drobczyński (Szymończyk), Moskwa, Puchała (Możdżech), Tryba (Zbryk), Klimczak (Szymala) – Trzepacz (Borecki).
Na pierwsze punkty czekają juniorzy młodsi WKS Śląsk II, którzy przegrali 0:1 z UKP Lider Borów. . Wkrótce więcej szczegółów.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.