Juniorskie majówki

1 maja wszystkie drużyny juniorów Śląsk rozegrały mecze ligowe. Niestety nie wszyscy mieli po nich radosny nastrój. Juniorzy starsi Śląska S.A. (trener Bator) zremisowali w Opolu z Odrą 0:0. Śląsk zagrał dobry mecz, według obserwatorów jeden z najlepszych w spośród swoich występów Makrolidze ale zabrakło skuteczności.


 

Śląsk wystąpił w składzie: Kocielski - Drożyński, Kohut, (30 Łuczak), Repski, Rodzik - Mikła, Godzwon, Misik, Tetłak, Zagórowicz - Wargin.

Juniorzy młodsi Śląska S.A. (trener Kowalczyk) w meczu ostatniej szansy na wygranie ligi przegrali z Odrą 0:4 (0:2). Wrocławianie znów wystąpili w bardzo młodym składzie. Mimo to do 35 minuty grali bardzo dobrze i byli stroną mocniejszą. Niestety bramka stracona krótko przed przerwą spowodowała, że coś się rozsypało. W II połowie już przeważała Odra.

Śląsk miał duże szanse na wygranie ligi, ta porażka ogranicza te szanse do minimum. Szanse zostały zaprzepaszczone w ciągu niespełna tygodnia na Opolszczyźnie. W krótkim czasie po 2 mecze musieli rozegrać juniorzy starsi i młodsi a w dodatku zespół Młodej Ekstraklasy zmierzył się z Zagłębiem Lubin. Niewłaściwe rozplanowanie logistyczne spowodowało, że juniorzy młodsi, jedyna drużyna z szansami na wygranie swojej ligi musiała zagrać mając w swym składzie zawodników, którzy wiosną grali wcale lub prawie wcale w Makrolidze Juniorów Młodszych. Tymczasem Odra oddelegowała najlepszych zawodników z rocznika 96 do kategorii młodszej. Śląsk nie. Szkoda. Doszło do tego, że w końcówce meczu w ataku Śląska musiał grać... bramkarz Kocielski.

Skład Śląska: Zygmunt - Sobczak, Łuczkiewicz, Dochniak, Berkowicz - Tatarzyński, Kubacki, Kuriata (58 Bergier), Pałaszewski, Kalarus - Kotwas (50 Babiec (68 Kocielski).

Dużo lepsze nastroje mają juniorzy WKS. Juniorzy starsi (trener Maligranda) rozgromili Kometę Krzelów aż 20:0 (11:0). Rywal przyjechał dość młodym składem (napastnik gości ma 12 lat) i nie mógł przeciwstawić Śląskowi żadnych argumentów. Śląsk od początku dominował na boisku. Już w 11 minucie Schmidt po indywidualnej akcji uzyskał prowadzenie. W ciągu następnych 5 minut Śląsk strzelił 3 gole Szpyra po podaniu Macińskiego, Maciński lobując bramkarza i Mizera głową po centrze z rogu Macińskiego. W 20 minucie po solowej akcji Mizery Trzepacz z bliska wepchnął piłkę do siatki. 10 minut później po akcji Misia strzał Macińskiego obronił bramkarz ale przy dobitce Szpyry był bezradny. W ostatnich 10 minutach I połowy Śląsk zdobył kolejne 5 bramek. Najpierw Trzepacz po podaniu Macińskiego przebiegł przez pół boiska minął bramkarza i trafił do siatki. 2 minuty później po akcji Mizery na Szpyra na raty zdobył swoją trzecią bramkę w meczu. Kolejne dwie zdobył ładnymi strzałami zza pola karnego Mizera a wynik do przerwy ustalił Schmidt po podaniu Mizery. Na początku II połowy Rusiecki ładnym strzałem z dystansu podwyższył na 12:0 )podawał Maciński). Pomiędzy 54 a 66 minutą klasycznego hat-tricka zaliczył Włodarczyk. Następne bramki
strzelali Brodko (ładny strzał z dystansu), Włodarczyk (kolejna asysta Macińskiego), Maciński po indywidualnej akcji i ładnym strzale z 15 m, Mankiewicz po odebraniu piłki obrońcy gości i solowej akcji, a wynik meczu ustalił z karnego bramkarz Paszkowski. Podsumowując 20 goli dla Śląska strzelili Włodarczyk 4, Mizera i Szpyra po 3, Trzepacz, Schmidt i Maciński po 2 oraz Brodko, Paszkowski, Mankiewicz i Rusiecki po 1.

Skład Śląska: Swół (Paszkowski) - Liszka (Rusiecki), Wierzbicki (Górny), Ziemba, Miś (Jędra) - Szpyra, Schmidt, Maciński, Mizera (Brodko), Mankiewicz - Trzepacz (Włodarczyk).

Juniorzy młodsi WKS Śląsk (trener Koprowski) po dobrym meczu pokonali Piasta Lutynia 6:0 (0:0). W I połowie obie drużyny zagrały dobre zawody. Mecz był ciekawy i szybki, goście górowali warunkami fizycznymi. Więcej okazji miał jednak Śląsk (Drobczyński, Puchała, Perkowski Warchoł i Stanisławek). W II połowie goście opadli z sił a Śląsk grał bardzo dobrze. Po centrze Stanisławka piękną główką popisał się Tryba i było 1:0. Na 2:0 podwyższył wprowadzony krótko wcześniej na boisko Możdżech po podaniu Zbryka. Trzeciego gola strzelił w zamieszaniu podbramkowym Perkowski. Bardzo efektowna była czwarta bramka. Krawczyk przebiegł z piłką przez niemal całe boisko a po jego centrze Tryba z bliska wepchnął piłkę do siatki. Piątą bramkę strzelił Puchała po podaniu Możdżecha a wynik meczu został ustalony po uderzeniu Puchały i samobójczym strzale zawodnika Piasta.

Skład Śląska: Mucha - Zbryk (Mikuś), Dusza, Krawczyk (Świech), Stanisławek (Duda) - Warchoł, Perkowski, (Moskwa), Tryba, Puchała, Drobczyński (Szymończyk) - Borecki (Możdżech)

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.