Juniorzy pokazali charakter


Juniorzy Śląska S.A. rozegrali dwa kolejne sparingi. Starsi pokonali seniorów Orła Ząbkowice 4:3, natomiast młodsi zremisowali ze Szkółką Piłkarską Moskwa 2:2.
Juniorzy starsi (trener Bator) wykazali się nie lada charakterem wygrywając mecz, w którym do przerwy przegrywali 0:3.


 

Już na samym początku z karnego gola dla Orła strzelił Kuriata. Śląsk grał dobrze w środku pola miał przewagę, jednak gospodarze strzelili dwa gole. Najpierw pięknym strzałem zza pola karnego pod poprzeczkę popisał się Gołdyn a następnie szybką kontrę zespołu skutecznie wykończył Szabat. W II połowie Śląsk zagrał dużo skuteczniej i zdecydowanie dominował na boisku. W niespełna 15 minut podrobił straty. Najpierw po akcji i centrze Mikły przytomnie w polu karnym zachował się Drożyński. Drugą bramkę strzelił niemal z zerowego kąta Łuczak. Chwilę później ten sam zawodnik potwierdził swoją dobrą dyspozycję (7 goli w 4 sparingach) i ładnym strzałem z narożnika pola karnego umieścił piłkę pod poprzeczką. Wynik meczu ustalił Stempiń, który po prostopadłym podaniu Wargina wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.
Skład Śląska Kocielski - Sobczak, Góralski, Łuczkiewicz, Miś - Stępiń, Kończak, Aleksandrowicz, Cieśla, Łuczak - Drożyński oraz Wargin, Godzwon, Wrótny Mikła i Wiech.
Juniorzy młodsi zremisowali ze Szkółką Piłkarską Moskwa 2:2. Gole dla Śląska padły po strzałach Kotfasa i strzale samobójczym. Był to pożyteczny sprawdzian. Mieliśmy możliwość konfrontacji z mocnym rywalem z innego regionu - podsumował trener Kowalczyk.
Skład Śląska Sobczak - Dochniak, Idzik Maciej, Wiech, Berkowicz - Kubacki, Pałaszewski, Wrzesiński - Idzik Mariusz, Babiec, Kotas oraz Pikulicki, Kuriata, Kalarus, Majgier, Włodarczyk.
Dla wyjaśnienia. Kamil Majgier to dotychczasowy Kamil Benmasbah, który w przerwie letniej przyszedł do Śląska ze Ślęzy.
W sobotę juniorzy Śląska S.a. wybierają się do Wronek na bardzo ciekawą konfrontację z juniorami Lecha Poznań.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.