K. Małecki mówi po meczu:
Był to nasz pierwszy mecz wyjazdowy i trochę się go obawialiśmy. Było ciężko, przeciwnik postawił bardzo wymagające warunki, ale takie mecze trzeba też wygrywać. Cieszymy się ze zwycięstwa. Zagłębię też wygrało, strata się nie zmniejszyła, ale cieszą trzy punkty.
Jak z twojego punktu widzenia wyglądała bramka?
Długie podanie, chyba do mnie piłka, przyjąłem, rozegrałem „klepkę” z Tomkiem Kosztowniakiem na metrze, wyszedłem, strzeliłem czubkami palców, bramkarz obronił, ale znakomicie z drugiej linii znalazł się Marcin Wilegus i strzelił z ostrego konta.
źródło: FPP
