Kamil Dankowski: Mogłem się lepiej zachować przy stracie bramki

Komentarz Kamila Dankowskiego po remisie z Zagłębiem Sosnowiec.


 

Szkoda tego meczu. Od prowadzenia 2:0 do przegrywania 3:2. Na szczęście przydarzył się ten rzut karny.

Na całe szczęście był ten karny, bo byłaby lekka kompromitacja. Ciężko coś powiedzieć na bieżąco. Nie wiem co powiedzieć o tym meczu.

Super pierwsza połowa potem fatalnie. Trochę was przeciwnik zepchnął do obrony.

Może graliśmy za nisko. To było dziś przyczyną. Przeciwnik nas zdominował, rzucał dobre piłki, my popełnialiśmy błędy w obronie.

Czyli błędy indywidualne zaważyły?

No ja na pewno mogłem się lepiej zachować przy stracie bramki. Wybić piłkę głową na przykład. W ostatniej fazie Wojtek wyskoczył i myślałem, że ją złapie. Dobrze, że sędzia nie dał karnego, bo wydawało mi się, że piła lekko po ręce przeszła.

Na początku graliście dobrze, narzuciliście im tempo. Myślisz, że potem byliście zdekoncentrowani?

To jest właśnie pytanie, dlaczego po tak dobrej I połowie gdzie zdominowaliśmy przeciwnika w II połowie, wyszliśmy zdekoncentrowani.

Jednak przyznasz, że Sanogo i Wrzesiński byli do upilnowania?

Nie wiem, ciężko powiedzieć. Będziemy mieli analizę i wtedy trener nam wszystko pokaże.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.