Kangur z Pragi
Stanislav Levý to 54-letni były reprezentacyjny obrońca Czechosłowacji, mistrz tego kraju w barwach Bohemiansu Praga (1983) oraz półfinalista Pucharu UEFA z praskim zespołem w tym samym roku. Grał też w Niemczech (145 gier w 2. Bundeslidze), gdzie zaczął karierę szkoleniową. Prowadził też kilka czeskich drużyn, a ostatnio Skenderbeu Korcza doprowadzając go do mistrzostwa Albanii. Sylwetka nowego coacha Śląska Wrocław. Levý jest wychowankiem podpraskich Užic, z których trafił do stołecznego Meteoru, a już jako senior przez Volary do Chebu. W tym ostatnim klubie grał zaledwie rok, świętował awans do I ligi w 1979 r. i przeszedł do Bohemiansu.
Trafił na złote lata popularnych „Kangurów”. Przez 9 lat zdobył z nimi jedyny w historii tytuł najlepszej ekipy w kraju, srebrny medal, pięciokrotnie brązowy i aż 8 razy rywalizował w europejskich pucharach (rozegrał w nich 30 spotkań).
Zdecydowanie najlepszym sezonem był 1982/83, kiedy prażanie sięgnęli po mistrzostwo Czechosłowacji, a jednocześnie dotarli do półfinału Pucharu UEFA odpadając dopiero z późniejszym triumfatorem, Anderlechtem Bruksela.
Levý w trakcie mistrzowskiej wiosny zadebiutował w kadrze naszych południowych sąsiadów w zremisowanym spotkaniu eliminacji do mistrzostw Europy na Cyprze (1:1). Łącznie przez 5 lat rozegrał w niej 25 meczów, z czego 10 o punkty. Nie strzelił żadnego gola, a drużyna nie zakwalifikowała się na żadne mistrzostwa.
Po rozegraniu 201 gier (18 bramek) w czechosłowackiej lidze wyjechał do Niemiec. Przez 4 lata reprezentował barwy grającego w 2. Bundeslidze Blau-Weiss Berlin. Potem związał się z innym berlińskim zespołem, Tennisem Borussią, w którym po zakończeniu kariery piłkarskiej został członkiem sztabu szkoleniowego (w obu rolach wywalczył awans na boiska drugoligowe). Następnie pracował w Hannoverze i Saarbruecken. We wszystkich tych klubach na krótko powierzano mu rolę tymczasowego trenera.
W 2004 r. wrócił do ojczyzny, gdzie prowadził kilka zespołów w I i II lidze (Viktoria Žižkov, Slovacko Hradyszcze Węgierskie, Viktoria Pilzno, Zlin), a także był dyrektorem sportowym. Jedynie w Pilznie nie został zwolniony po pierwszej w pełni przepracowanej rundzie. Przed rokiem przejął Skenderbeu, z którym wywalczył tytuł najlepszej ekipy w Albanii.