Kanonada Śląska: Nafta Lendava – Śląsk 0:7 (0:1)
Piłkarze Śląska fantastycznie zakończyli zgrupowanie w Chorwacji. Wrocławianie rozgromili dziewiątą drużynę słoweńskiej ekstraklasy, a aż cztery gole dla WKS-u zdobył Cristian Diaz, który nie wykorzystał też rzutu karnego. Pierwsze trafienie dla wrocławian zdobył Johan Voskamp, a do siatki trafili także Mateusz Cetnarski i Rok Elsner. Śląsk od początku meczu dominował i zasłużenie prowadził po pierwszej połowie. Trener Orest Lenczyk znów eksperymentował – od pierwszej minuty jako środkowy obrońca zagrał Amir Spahić. Szkoleniowiec i tym razem do boju posłał dwie jedenastki, tym razem wymiana składu nastąpiła jednak w 30 minucie. Zanim jednak do tego doszło WKS prowadził 1:0. Po dośrodkowaniu Tadeusza Sochy do siatki trafił Voskamp. Wrocławianie do przerwy mogli prowadzić wyżej. Najlepszą okazję zmarnował Diaz, który nie wykorzystał rzutu karnego po faulu na Piotrze Ćwielongu. Wcześniej bliski szczęścia był także Tomasz Szewczuk.
Po zmianie stron wrocławianie rozkręcali się z minuty na minutę. Tuż po rozpoczęciu gry niefrasobliwość defensorów wykorzystał Diaz, który po paru minutach wykorzystał wrzutkę Ćwielonga i było już 3:0. W 58 minucie znów udział przy bramce miał „Pepe” – skrzydłowy zagrał do Mateusza Cetnarskiego, a ten strzelił nie do obrony. Podopieczni trenera Lenczyka na tym jednak nie poprzestali. W 63 minucie Diaz skompletował hat-tricka, a w 76 minucie podawał Sebastian Mila, a argentyński snajper nie zmarnował okazji. Wynik meczu ustalił tuż przed końcowym gwizdkiem strzałem z dystansu Rok Elsner.
NK Nafta Lendava – Śląsk Wrocław 0:7 (0:1)
Bramki: Voskamp 26’, Diaz 45’, 51’, 63’, 76’, Cetnarski 58’, Elsner 90’
Skład Śląska: Żukowski- Gancarczyk, Peroński, Spahić, Socha - Jezierski, Sztylka, Szuszkiewicz, Madej - Szewczuk, Voskamp.
Od 30 min: Kelemen - Celeban, Pietrasiak, Wasiluk, Pawelec - Ćwielong, Elsner, Dudek, Cetnarski, Mila – Diaz.
źródło: slaskwroclaw.pl
