Kelemen: Rywalizuję sam ze sobą

Marian Kelemen: Najbardziej by mnie cieszyło, gdybyśmy zdobyli trzy punkty. Niestety ich nie zdobyliśmy, jest tylko punkt. Ale przy takim obrazie gry, gdy przegrywaliśmy już 0:2, to brawa za to, że zespół pokazał charakter. Przy pierwszej bramce absolutnie nie mogłem nic zrobić. Przy drugiej Kokoszka źle trafił w piłkę, a mi pod pachą przeszła.


 

Cieszę się z wylosowania Sevilli. To kolejny dobry zespół, żeby pokazać się. Wyeliminowaliśmy przecież Brugge. Mam nadzieję, że lepiej zagramy z mocnym zespołem. Możemy się skonfrontować z klasowym rywalem i porównać, w jakim miejscu jesteśmy my, a w jakim oni.

Co do Rafała Gikiewicza ja nie rywalizuję z nikim. Ja rywalizuję tylko sam ze sobą. Ja jestem Marian Kelemen, znam moje zalety. To nie jest żadna rywalizacja. Ja chcę być lepszym niż byłem wcześniej i tylko to mnie interesuje.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.