Kibice wykrakali remis - wypowiedzi trenerów

Prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów po meczu Śląska z Lechią Gdańsk.



Jan Żurek (trener Śląska): Poziom spotkania momentami był różny. Lechia atakowała, miała wiele stałych fragmentów gry. Myśmy się właśnie tych stałych fragmentów obawiali, bo wiedzieliśmy jak groźnie potrafi uderzyć Wojciechowski. Natomiast co do mojego zespołu, to w drugiej połowie zagraliśmy trochę odważniej, ale nie mam armat i za mało napędziliśmy strachu obronie gdańskiej Lechii. Byliśmy dzisiaj nad morzem na spacerze, gdzie spotkali nas kibice i chcieli aby był remis ... no i wykrakali.


 

Są z tego chyba zadowoleni, że żadnej drużynie nie stała się krzywda. Dziś zagrał Cap, który miał problemy w ostatnim meczu. Zastanawialiśmy się jak zastąpić Wołczka, który dobrze się spisywał w ostatnich dwóch meczach i nagła jego absencja pokrzyżowała nam szyki. Zawsze są obawy przy roszadach, ale Cap zagrał dobry mecz i to mnie ogromnie cieszy, bo to wszechstronny zawodnik, grał na wielu pozycjach i na pewno nie będzie to jego ostatnia pozycja na której grał. To jest taki zapchajdziura, przepraszam za wyrażenie, ale to zawodnik o predyspozycjach defensywnych, a szkoda bo przydałby się nam napastnik.



Tomasz Borkowski (trener Lechii): Myślę, że woli walki do zwycięstwa w dzisiejszym meczu moim zawodnikom nie zabrakło. Trudno chwalić za ambicje i zaangażowanie, ale nasza sytuacja była taka, że pięciu praktycznie podstawowych zawodników mi zabrakło, którzy ciągnęli ten wózek ze względu wykartkowania i kontuzji. Myślę, że dublerzy spisali się na miarę oczekiwań. Dziękuję piłkarzom za zaangażowanie. Zabrakło trochę szczęścia i skuteczności. Trener Żurek wspomniał tu o armatach. My też byliśmy dzisiaj za podwójną gardą schowani, bo zdawaliśmy sobie sprawę z dużej siły zespołu Śląska Wrocław, mimo odległej pozycji w tabeli to dobra drużyna z mocnymi nazwiskami. Na pewno chcieliśmy ten mecz wygrać, ale nie wyszło. Jest jeszcze 9 spotkań do końca i spróbujemy zdobywać punkty w tych meczach.

źródło: Tomeq

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.