Kiereś: Nie jesteśmy faworytami


Zachęcamy do zapoznania się z pomeczową wypowiedzią trenera GKS-u Bełchatów - Kamila Kieresia.


 

Kamil Kiereś: Jeżeli wygrywa się spotkanie po bardzo dobrej grze i zdobywa się 4 punkty w dwóch spotkaniach, to ten punkt z Łęcznej nabiera większego znaczenia. Wymiar punktowy jest bardzo istotny. Tak jak nasz skład personalny. Byliśmy osłabieni względem kluczowych graczy. Nie było Mateusza Maka i Bartosza Ślusarskiego, Nie płakaliśmy z tego powodu. Mówiłem po spotkaniu w Łęcznej że jesteśmy przygotowani na różne warianty. Jest grono zawodników, która może tworzyć drużynę. To było widać przez całe spotkanie.

Jak wychodziłem na spotkanie ze swojego pokoju to był komentarz w telewizji, że GKS gra dobrze tylko w I połowie. Chcieliśmy udowodnić, że to nie jest nasz problem i myślę, że to się udało. Mieliśmy sporo celnych strzałów. Mimo dziesięciu punktów i zajęcia na razie pierwszego miejsca w tabeli nadal uważam, że nie jesteśmy faworytami ale beniaminkiem. Staramy się w każdym meczu wywalczyć komplet punktów. Musimy na swoją pozycję zapracować. Jeżeli będziemy w stanie na dłuższym odcinku grać tak jak teraz to będzie można powiedzieć o GKS-ie, że będzie się liczył.

Kiedy będzie ten moment, że GKS będzie w gronie faworytów?
Faworyci są w innych miastach. My skupiamy się na pracy. Nie będę teraz zmieniał frontu. Trzy tygodnie temu zaczęła się liga. Wycisnęliśmy dziesięć punktów po bardzo dobrej grze. Wiele razy tak było, że zespoły zrywały punkty a potem był problem.

Co Pan sądzi o Michale Maku - w każdej bramce brał udział - 2 bramki 4 asysty.
Gramy zespołowo. Michał Mak jest w dobrej dyspozycji ale tak samo drużyna. Odbiory, praca całego zespołu w defensywie. Napracowaliśmy się tam sporo. Sporo odbiorów, które się przekładały na akcje ofensywne. Zależało nam żeby więcej odbierać piłek w środkowej strefie inie wychodzić za głęboko. To sprzyja Michałowi.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.