Kilka zdań o meczu...
Liczą się 3 punkty, ale gra nie była najlepsza.
Marcin Wielgus: - Zgadza się. Wiadomo, przyjechaliśmy tutaj wygrać, to było najważniejsze i cieszymy się z tego, że udało nam się strzelić trzy bramki i możemy dopisać sobie trzy punkty w tabeli.
W pierwszej połowie minąłeś się z piłką po dośrodkowaniu Ostrowskiego. Nie spodziewałeś się, że bramkarz może ją przepuścić?
- Niestety nie sięgnąłem, a Marek Kowalczyk trafił tylko w słupek. Wiadomo, szkoda niewykorzystanych sytuacji w pierwszej połowie. Jedna bramka to trochę za mało. Widać w grze było trudno dopóki nie strzeliliśmy bramki drugiej połowie.
Ryszrd Tarasiewicz: Ciężki mecz. Trzeba to oddać przeciwnikowi. Ja uczulałem zawodników i im mówiłem, że to będzie ciężki mecz. I to się sprawdziło. Z przebiegu całego spotkania uważam, że co nie ulega wątpliwości jesteśmy zespołem lepszym, bardziej dojrzalszy, lepiej zorganizowanym, z większym potencjałem technicznym i motorycznym. Ale mówię, że to jest zawsze jeden mecz i z całym szacunkiem dla drużyny, oni są już praktycznie skazani na spadek, a taki mecz ze Śląskiem to jest dla nich pewnego rodzaju święto. Już raz nas skaleczyli. Dzisiaj im się nie udało i z przebiegu całego meczu jestem ogólnie zadowolony. Jak się wygrywa i nie tarci bramki to trudno nie być niezadowolonym. Faktem jest jednak, że brakowało nam trochę świeżości, dynamiki. Mimo wszystko odczuwaliśmy jeszcze skutki z Miedzią. Teraz czeka nas mały maraton, dlatego trzeba będzie działać z głową. Trzeba podkreślić, że jest bardzo dobra mentalność w tym zespole i trzeba oddać chłopcom, że w pewnych momentach są nawet heroiczni.
źródło: własne
