KKN: Kibicowanie to tylko pretekst
fot.: Paweł Lipnicki
Nikomu z kibiców Śląska nie trzeba przedstawiać Klubu Kibiców Niepełnosprawnych. Nie ma chyba takiego wyjazdu i takiej pogody, która zniechęciłaby ich do wspierania wrocławskiej drużyny. Część z Was myśli pewnie, że ten klub to jeden z wielu fanklubów wspierających trójkolorowych. To tylko część prawdy.
Wyobraź sobie sytuację, w której ulegasz wypadkowi. Nagle to, co było normą, staje się wejściem na Everest. Straciłeś coś, co było tak oczywiste, nagle ugaszenie pragnienia wymaga obecności innej osoby, codzienna toaleta to gwałt na Twojej intymności, a zaspokojenie głodu to kwestia dobrej woli innej osoby. Jesteś walczak, nie poddajesz się… Tygodnie zmieniają się na miesiące, a może i na lata. Kiedy już nauczysz poruszać się po omacku lub siądziesz na wózek i poznasz jego tajniki, przychodzi czas na wyjście z domu. Lekarz daje zielone światło, ale Ty nagle zaczynasz się bać. Krawężniki, schody, komunikacja miejska, tysiące powodów do strachu. Rezygnujesz, jutro wyjdziesz, no może w środę, ale w sobotę to już na pewno!
Mija tydzień, kolejny miesiąc… Twój dom staje się twierdzą, a Ty jej niewolnikiem. I tu dzwoni telefon, odbierasz. Kobietka od patelni z vibranium i narzutek z baraniej moszny wymięka przy determinacji Twojego rozmówcy. Ma transport, opiekę i bilety. Nie kibicujesz, ba! Nie oglądasz nawet piłki? Nie ma to zaznaczenia. Dla świętego spokoju i z gwarancją bezpieczeństwa zgadzasz się na wyjazd. Bum! Wróciłeś do życia, ale jeszcze o tym nie wiesz!
KKN to organizacja kibicowska związana ze Śląskiem jak najbardziej zacięte w bojach stowarzyszenie kibiców. W końcu założona została przez kibiców tego zespołu.
- Klub Kibiców Niepełnosprawnych wyróżnia WIELKIE SERCE do Śląska, które na każdym kroku pokazują wspierając nas. Pokonują swoje trudności i bariery związane z własnym zdrowiem, dając przykład nam piłkarzom, że nie ma rzeczy niemożliwych i zawsze trzeba walczyć do końca. Będąc Ambasadorem KKN-u, jestem ogromnie dumny, że mogę pełnić taką funkcje i czuję się mocno wyróżniony. Są to kibice, dla których niestraszna jest pogoda, droga ani czas, gdyż ONI KOCHAJĄ ŚLĄSK! - mówi Mariusz Pawelec, zawodnik Śląska Wrocław, Ambasador KKN.
I to chyba jest najpiękniejsze w kibicowaniu, w uwielbieniu do swojego klubu wyrasta coś, co myślę, że na dzisiaj przerasta wizje „ojców założycieli”. Proste z założenia kibicowanie aktywizuje osoby niepełnosprawne, nagłe otwarcie drzwi do świata kieruje tych ludzi na studia, szkolenia, do pracy. Na meczach poznają ludzi, zakochują się, zakładają rodziny. Zaczynają żyć!
I tu dochodzimy do sedna tego tekstu. KKN posiada busa, którym realizują wyjazdy za Śląskiem, reprezentacją, ale też te rekreacyjne. Zanim się obejrzeli, auto zaliczyło już 230 tysięcy kilometrów i przyszedł czas na konkretny przegląd. Fotele, rampa czy mechanika wołała już o interwencje fachowca. Wycena? 7500 zł. To przerosło możliwości Stowarzyszenia. Prezes KKN, Paweł Parus, założył zbiórkę w serwisie zrzutka.pl, na allegro wystawiona została koszulka Mariusza Pawelca (sprzedana za 700 zł) i uruchomiono konto bankowe do wpłat. Za najwyższą wpłatę przewidziano plakaty z grafikami autorstwa WIME, podpisane przez Mariusza Pawelca i Piotra Celebana. Efekt? 10488 zł!
Jak wielkie może być serce kibica? Marta Lipnicka, wolontariuszka z zielonym serduchem, zorganizowała zbiórkę wśród pracowników Armacell Sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Śląskiej. Zebrała 300 zł, co jest całkiem zacną sumą. Ale nie dla kibica. Korzystając z programu ARMACARE rozpisała projekt dla KKN, tym samym firma przyznała na ten cel 2000 zł!
- Dziękujemy KKN, że w ogóle istnieją i wspierają osoby, które tego wsparcia potrzebują. Wiemy jak dużo możemy się sami nauczyć od osób niepełnosprawnych – optymizmu, radości życia, radzenia sobie z przeciwnościami losu. Dlatego też życzymy KKN dalszego długiego i owocnego działania – mówi Jacek Janik, Manager ds. Finansów i kontrolingu na Europę Wschodnią w Armacell Sp. z o.o.
Wtóruje mu Anna Dzieciątkowska, kierownik działu personalnego:
Armacell jest organizacją otwartą na działalność społeczną i angażującą się w akcje pomocy charytatywnej. Częścią naszej kultury jest uwzględnianie interesów lokalnej społeczności oraz organizacji wymagających udzielenia wsparcia. Kształtując biznes odpowiedzialny społecznie budujemy swoją markę poprzez identyfikację z problemami życia codziennego zarówno pracowników, mieszkańców jak i różnych organizacji.
Zgodnie z ustaleniami za najwyższa wpłatę, Ambasador KKN Mariusz Pawelec wręczył plakaty zarządowi Armacell Sp. z o.o. Niestety ograniczenia w związku z Covid-19 zmusiły do okrojenia programu spotkania, ale znalazło się kilka chwil do rozmowy, jak kibic z kibicem. No choć zarząd brzmi poważnie, to ludzie piastujący te stanowiska mają trójkolorowe serca.
Jednym słowem - sukces! Bus idzie do remontu, czekamy na otwarcie trybun i czas, kiedy kibic ruszy na swój szlak. Ten sprawny w stu procentach i ten w kilku mniej. Gdzie „dla nas nie ma barier” jest czymś więcej niż kolejnym hasłem z reklamy. Często wśród kibiców słyszymy „ponad podziałami”, to hasło wzywa do działania w sprawie wyższej rangi aniżeli ukochany klub. KKN to właśnie taka sprawa, w miłości do Śląska dzieją się rzeczy, które są ponad podziałami klubowymi i poglądowymi, na rzecz ludzi słabszych i czasami wykluczonych.
W 2019 roku, po otwarciu stadionów, dzięki działaniu wielu osób i organizacji udało się zorganizować wyjazd KKN na mecz Legia – Śląsk. Ze względu na nowe ograniczenia droga na trybuny prowadziła przez ”żyletę”. Przejście ubranych na zielono kibiców pośród legionistów odbyło się bezproblemowo i z uznaniem. Podobnie na Stadionie Wrocław, kibice niepełnosprawni klubów nie zawsze darzonych sympatią nigdy nie mieli obaw, aby wejść między kibiców Śląska. Środowisko o niskiej popularności wśród społeczeństwa pokazuje coś, czego brakuje na co dzień. Tu nie liczy się sprawność, tylko jak bardzo kochasz swój klub! Nie kochasz żadnego? Przyjdź do KKN, pokochasz Śląsk!