Kocham Sport czyli gwiazdy w konspiracji i dla wybranych
To nie tak miało być. Nie lada niespodziankę zafundowali nam organizatorzy turnieju piłkarskiego dla dzieci Kocham Sport. Dziś na jego zakończenie zorganizowano mecz gwiazd Śląska z lat 80 - tych z obecnym Śląskiem. Niestety mecz idoli odbył się w całkowitej konspiracji a mogli go obejrzeć nieliczni. O spotkaniu niemal całkowicie milczały media. Wzmianka o nim pojawiła się w piątkowym numerze Gazety Wrocławskiej ? Słowa Polskiego. I to nie w sekcji Sportowej. Dlaczego? Otóż okazuje się że organizatorom nie zależało na rozgłosie. Ze względu na ograniczoną ilość miejsc na stadionie przy ul Sztabowej mecz mogli obejrzeć tylko dzieci biorące udział w turnieju wraz z rodzicami oraz osoby z zaproszeniami. Tymczasem dla dzieci takie spotkanie nie miało takiego emocjonalnego jak dla obecnych 30 - latkow którzy w młodości podziwiali tą drużynę i do dziś z sentymentem wspominają wszystkich zawodników. Z pewnością wielu z nich zapełniło by niejeden stadion we Wrocławiu wiedząc o tym meczu. Tu nagrodzeni zostali tylko ci co mają dzieci. Czyżby to był element polityki prorodzinnej naszego rządu?
Także bohaterowie meczu zasłużyli na okazalsze przyjęcie i powitanie. Przykro było patrzeć na spikera. Pan najprawdopodobniej sprawdzający się podczas promocji na stoiskach obuwniczych sponsora imprezy pokazał daleko idącą ignorancję. Bezsensowne piknikowe komentarze, nieznajomość podstawowych zasad piłki nożnej, nieznajomość zawodników tej klasy co Andrzej Rudy czy Ryszard Tarasiewicz i straszliwy wysiłek przy czytaniu składu (Stefan Michaj , Janusz Kodyba czy Andrzej Ignasik) świadczyły o nieznajomości tematu i braku nawet przygotowania.
Sam mecz mógł się podobać choć prowadzony w ulgowym tempie. Gwiazdy ustępowały szybkością i siłą ale imponowały boiskowym ograniem techniką i wspaniałymi bramkami. Andrzej Kirsza kilkakrotnie mimo 50 lat popisał się niebywałym refleksem, Zbigniew Mandziejewicz, Waldemar Tęsiorowski i przede wszystkim Modest Boguszewski imponowali spokojem w defensywie, Ryszard Tarasiewicz i przede wszystkim Andrzej Rudy imponowali znakomitymi mierzonymi dalekimi podaniami a Sławek Chałaśkiewicz i Roman Rudy przeprowadzali wiele dynamicznych rajdów skrzydłami. Szkoda że zabrakło Waldemara Prusika, Janusza Góry, Aleksandra Sochy, Pawła Króla i kilku innych graczy. Na trybunach był także dawno nie widziany Mirek Gil.
Początek meczu to lekka przewaga obecnego Śląska choć Gwiazdy mogły także strzelić bramki (główka Kudyby i strzał Michaliszyna w słupek). Te zdobywał jednak II ligowy Śląsk. Najpierw z wolnego z dalszej odległości celnie uderzył Naskręt później celnie trafili Kowal i Ulatowski a sędzia nie uznał bramki Dudka. Zanosiło się na pogrom ale wtedy dała znać o sobie klasa Gwiazd. Jeszcze przed przerwą wspaniałym strzałem z 25 m w okienko popisał się Tarasiewicz. Po przerwie po błędzie testowanego Ojirogbe (przeciętny występ, zawodnik nie grający wcale lewą nogą) piłkę przejął Tarasiewicz, podał do Kudyby który piętą dograł do Andrzeja Rudego a ten efektownym, technicznym lobem pokonał Hryńczuka. Wkrótce padło wyrównanie - solowa akcja Romana Rudego i strzał z 20 m przy słupku. To nie był jednak koniec. wkrótce było 4:3 dla gwiazd. Świetne podanie przez pół boiska Andrzeja Rudego do Sławka Chałaśkiewicza i efektowny lob!!! W końcówce meczu padła kolejna bramka dla gwiazd, po rozklepaniu naszej obrony celnie strzelił R. Rudy ale przy tej akcji ręką zagrał Tarasiewicz. Potem jeszcze Ojirogbe wybił piłkę z linii po strzale Michaliszyna, choć niektórzy obserwatorzy meczu twierdzą że zagrywał ręką. W końcówce meczu Gwiazdy opadły z sił a dał o sobie znać Frank Egharevba. Najpierw sam strzelił bramkę a potem idealnie obsłużył Ulatowskiego który ustalił wynik meczu. Liczymy jednak że takie spotkanie uda się wkrótce powtórzyć w jeszcze znakomitszej obsadzie i bedą nim wiedzieć i móc oglądać WSZYSTCY kibice Śląska
Składy Drużyn: Gwiazdy: Kirsza – Machaj, Boguszewski, August, Tęsiorowski – Chałaśkiewicz, Mandziejewicz, Tarasiewicz, A. Rudy – Michaliszyn, Kudyba oraz Jedynak (zagrał w obronie) i R. Rudy.
Śląsk 2006: Hryńczuk – Ostrowski, Ignasiak, Naskręt, Rudolf – Budka, Ulatowski, Szewczyk, Dudek – Kowal, Hajdamowicz oraz Galuś, Mróz, Witkowski, Ojirogbe, Każmierczak i Egharevba.
źródło: wlasne