Kolega Szromnika zaskoczy Śląsk?
fot.: Paweł Kot
Henri Anier to jeden z najciekawszych piłkarzy w kadrze czwartkowego rywala zielono-biało-czerwonych. Napastnik Paide Linnameeskond nie był na pierwszym planie podczas ubiegłotygodniowego meczu w Parnawie, więc w rewanżu tym bardziej będzie chciał przypomnieć się bramkarzowi czwartej drużyny ekstraklasy.
71-krotny reprezentant Estonii Henri Anier trafił do Paide latem ubiegłego roku, a w jego CV są kluby między innymi z Niemiec, Szwecji i Holandii. Doświadczony napastnik na początku sezonu 2015/2016 był nawet bliski transferu do ekstraklasy, wówczas po kilkudniowych testach nie znalazł jednak zaufania w oczach sztabu szkoleniowego Wisły Kraków. Anier pod Wawel przyjechał jako zawodnik szkockiego Dundee United, dla którego we wcześniej rundzie rozegrał dwanaście spotkań i miał okazję spotkać się z obecnym golkiperem Śląska Wrocław Michałem Szromnikiem.
- Po losowaniu kontaktowałem się z Michałem, byliśmy dość bliskimi przyjaciółmi w Szkocji, ale nie widziałem go od pięciu – sześciu lat. Trochę sobie pożartowaliśmy, jutro po spotkaniu pewnie również chwilę porozmawiamy. Znam Szromnika z Dundee i wiem, że jest top bramkarzem
- mówił tydzień temu na przedmeczowej konferencji pytany przez nas o tę znajomość Henri Anier.
Zatrzymany przez Lewkota
30-letni napastnik Paide w pierwszym meczu 1. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy nie był kluczową postacią formacji ofensywnej swojego zespołu. Anier często wdawał się w pojedynki fizyczne z obrońcami Śląska, a skuteczny w walce z imponująco zbudowanym Estończykiem bardzo często był między innymi debiutujący w pucharach Szymon Lewkot. Czwarta drużyna ekstraklasy skutecznie neutralizowała atuty piłkarza odpowiedzialnego za zdobywanie bramek dla gospodarzy ubiegłotygodniowego spotkania, w czwartek na Stadionie Wrocław Anier kolejny raz powinien być jednak piłkarzem, na którego obrońcy zielono-biało-czerwonych zwrócą szczególną uwagę.
Ciągle bez gola w Europie
Henri Anier w trwającym sezonie ligi estońskiej zdobył już 13 bramek, co plasuje go na pozycji wicelidera klasyfikacji strzelców tuż za plecami snajpera Levadii Tallin Zakarii Beglarishviliego. Napastnik lidera w dotychczasowych spotkaniach strzelił tylko o jednego gola więcej od zawodnika najbliższego rywala Śląska, a jeżeli Anier trafi we Wrocławiu, jednocześnie będzie mógł się cieszyć również z pierwszej w karierze bramki na arenie międzynarodowej. Estończyk w europejskich pucharach grał już wcześniej w barwach Flory Tallin, Motherwell i FC Lahti, premierowego trafienia ciągle się jednak nie doczekał.
Początek rewanżowego meczu 1. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy Śląsk Wrocław - Paide Linnameeskond zaplanowano na czwartek o godzinie 21:00. Tydzień temu w Parnawie zielono-biało-czerwoni wygrali 2:1.