Kolejna wygrana: Śląsk II - Orzeł 3:1 (2:1)

Wrocławianie już w niedzielę zapewnili sobie awans do IV ligi, a mecz z Orłem był pożegnaniem rezerw z publicznością na stadionie przy ul. Oporowskiej. Spotkanie nie było wielkim widowiskiem, Śląsk wygrał zasłużenie i tym samym przerwał serię zwycięstw drużyny z Sadkowa, która w 6 ostatnich spotkaniach schodziła z murawy zwycięska. Na stadionie pojawił się Edward Ptak i Ryszard Sobański, a po końcowym gwizdku wystrzeliły korki od szampanów. W niedzielę w ostatniej kolejce na Zakrzowie podopieczni Janusza Jedynaka zmierzą się z Polarem II. W barwach Śląska nie zagrali Kosztowniak, Witkowski i Wiśniewski, tym samym szansę gry od pierwszej minuty otrzymali Hajdamowicz i Danek. Mocno grzejące słońce, powodowało, że zawodnicy tracili sporo sił, mecz toczony był w spokojnym tempie. U zawodników gości występ na Oporowskiej wywołał sporą mobilizację i już w 14 minucie Hubert Łukasik (kiedyś reprezentujący barwy WKS-u) zmusił do kapitulacji Dąbrowskiego. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, brakowało jednak kropki nad i. W 23 minucie dobrej okazji nie wykorzystał Biliński, a w 30 minucie Kaźmierczak uderzył prosto w ręce bramkarza. Kilka minut później aktywny Biliński upadł w polu karnym, jednak gwizdek arbitra milczał. W 36 minucie świetne z prawej strony dośrodkował Galuś, a piłkę do siatki skierował Biliński. Wyrównująca bramka uśpiła wrocławian. Danek zagrał piłkę w kierunku Dąbrowskiego, a bramkarz chwycił futbolówkę w ręce. Goście otrzymali rzut wolny pośredni z 7 metrów, a większość wrocławian ustawiła się na linii bramkowej. Piłkę silnie uderzył Rafał Sztylka (młodszy brat Dariusza), ale trafił w Janczaka. W odpowiedzi ładnie z dystansu strzelił Kaźmierczak, ale bramkarz zdołał sparować futbolówkę na rzut różny. Jednak w 42 minucie z 20 metrów dobrze przymierzył Pędzich i piłka po precyzyjnym uderzeniu zatrzepotała w siatce. W przerwie nastąpiły w Śląsku dwie zmiany. Na murawie w miejsce Hajdamowicza i Bilińskiego pojawili się Lipiński i Wróbel. Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia zespołu z Sadkowa. Piłka po uderzeniu Małozięcia trafiła w słupek. Wrocławianie kontrolowali jednak przebieg gry, mądrze grając w defensywie nie dopuszczali rywali pod bramkę Dąbrowskiego. W 78 minucie w dogodnej okazji przestrzelił Janczak, jednak kilkadziesiąt sekund później w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie znalazł się Mróz i wpakował piłkę do siatki. Do ostatniego gwizdka arbitra niewiele się już na murawie działo. W 85 minucie w drużynie Orła nastąpiła zmiana obsady bramki. Wrocławianie wygrali 6 spotkanie z rzędu i świetnym finiszem pokazują, że zasłużenie w przyszłym sezonie zagrają na czwartoligowych boiskach.
Śląsk II – Orzeł Sadków 3:1 (2:1)
0:1 – Łukasik 14’
1:1 – Biliński 36’
2:1 – Pędzich 41’
3:1 – Mróz 79’
Śląsk: Dąbrowski – Galuś, Tarasiewicz, Danek, Pędzich – Hajdamowicz (46’ Lipiński), Wilusz (59’ Szatanaiak),Mróz, Janczak – Biliński (46’ Wróbel), Kaźmierczak.
źródło: własne
