Kolejne roszady w Śląsku. Dyrektor sportowy również żegna się ze swoim stanowiskiem

Kolejne roszady w Śląsku. Dyrektor sportowy również żegna się ze swoim stanowiskiem

fot.:

W ostatnich dniach w kontekście Śląska nie spodziewaliśmy się aż takich rewolucji, ale stają się one faktem. Zmiany obejmą nie tylko stanowiska prezesa klubu, bowiem z funkcją dyrektora sportowego żegna się Dariusz Sztylka, który wrócił do Wrocławia w czerwcu.



 

19 grudnia 2025 roku przed wrocławskim Ratuszem doszło do konferencji prasowej, podczas której dowiedzieliśmy się, że rozmowy miasta z Mariuszem Iwańskim dobiegły końca i sprzedaż większościowego pakietu akcji nie dojdzie do skutku. Wśród przyczyn tej decyzji specjalna komisja prywatyzacyjna wymieniła m.in. brak realnych zabezpieczeń finansowych oraz rozbieżności dotyczące kluczowych zapisów umowy inwestycyjnej. W związku z tym Gmina Wrocław wciąż pozostaje głównym udziałowcem klubu i ma wpływ na jego funkcjonowanie.

Takich zmian niewielu się spodziewało

Teraz, gdy piłkarze WKS-u powrócili do treningów i zagrali jeden sparing (2:2 ze Ślęzą Wrocław) w przestrzeni medialnej gruchnęła wiadomość o zmianie na stanowisku prezesa Śląska. Michała Mazura zastąpić ma Remigiusz Jezierski, były piłkarz Wojskowych. Jak się okazuje, to nie jedyna roszada w ostatnich godzinach. Jak poinformował Marcin Torz (a nam udało się potwierdzić te doniesienia), ze Śląskiem żegna się również dyrektor sportowy, Dariusz Sztylka. 47-latek wrócił do Wrocławia w czerwcu i już po siedmiu miesiącach na tej funkcji dojdzie do roszad. Obowiązki Sztylki ma przejąć Rafał Grodzicki, dotychczasowy szef skautingu, ale również wcześniejszy dyrektor sportowy Trójkolorowych (listopad 2024 - czerwiec 2025), gdy prezesem Śląska był Patryk Załęczny, a następnie Michał Mazur.

Latem Dariusz Sztylka sprowadził do Wrocławia 13 nowych zawodników. W tym samym czasie z klubu odeszło 20 graczy, w tym siedmiu na zasadzie transferu gotówkowego. Z piłkarzy, którzy przed sezonem zasilili szeregi zielono-biało-czerwonych, kibice najbardziej mogą być zadowoleni z Przemysława Banaszaka, Damiana Warchoła i Michała Szromnika. Z kolei nieudanym transferem na pewno było zakontraktowanie Michała Kozaka, który już po pół roku został zesłany do rezerw i otrzymał zielone światło w znalezieniu sobie nowego pracodawcy.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.