Kolejne wyzwanie dla Musondy
fot.: Mateusz Porzucek
Bez niespodzianki w ścisłej kadrze Zambii na mecze eliminacji Pucharu Narodów Afryki. Zawodnik Śląska dotarł już na zgrupowanie swojej reprezentacji.
Miejsca dla Lubambo Musondy w ostatecznej kadrze na marcowe mecze reprezentacji Zambii należało się spodziewać nie tylko ze względu na niezłe występy w barwach Śląska w pierwszych kolejkach po zimowej przerwie. Skrzydłowy wrocławian jest kapitanem swojego narodowego zespołu, a regularne występy na ekstraklasowych boiskach tylko wzmacniają jego pozycję. O powołaniu Muso do szerokiej, 33-osobowej kadry selekcjonera Milutina Sredojevicia informowaliśmy dwa tygodnie temu TUTAJ.
Musonda dołączył już do treningów z reprezentacyjnymi kolegami, bo czasu przed pierwszym w tym roku meczem Zambii nie pozostało dużo. Już w czwartek kadra zawodnika Śląska zagra w Lusace z Algierią, a cztery dni później na wyjeździe zmierzy się z Zimbabwe.
Sytuacja walczących o awans do turnieju finałowego Pucharu Narodów Afryki Zambijczyków po czterech kolejkach kwalifikacji nie jest łatwa. Reprezentacja Musondy zanotowała do tej pory tylko jedno zwycięstwo i trzy porażki, co sprawia, że zajmuje ostatnie miejsce w grupie, w której obok jej najbliższych rywali jest jeszcze Botswana.
Reprezentacyjne podróże Musondy do Afryki niekiedy poważnie komplikowały plany trenerom Śląska. Tak było choćby przy okazji poprzedniego powołania Zambijczyka w listopadzie ubiegłego roku, gdy jego podróż powrotna była na tyle skomplikowana, że wykluczyła udział w pierwszym po narodowej przerwie meczu przeciwko Lechii w Gdańsku (2:3).
Musonda tylko przesiedział 90 minut na ławce w roli straszaka, a teraz straci pierwsze dni pracy z nowym trenerem Jackiem Magierą. Najbliższe dni poza klubem spędzi także powołany do młodzieżówki Mateusz Praszelik, ze zgrupowania kadry U-21 z powodu kontuzji został natomiast wyeliminowany Łukasz Bejger.