Kolejne zwycięstwo oldbojów

Oldboye Śląska wygrali kolejny mecz w tym sezonie umacniając się na pozycji lidera. Tym razem pokonali Włókniarza Wrocław 3:2 (1:1). Śląsk jesienią nadal wygrywa ale nie robi tego już tak zdecydowanie. Z pewnością decyduje węższa kadra, jesienią na mecze przychodziło 17-19 zawodników, obecnie 14. Nie grają Stanisław Leśniarek, Jarosław Lato. Niemniej jednak wrocławianie są na najlepszej drodze ku obronie mistrzostwa. Mecz z dość młodą drużyną Włókniarza jak zwykle dostarczył emocji. Prowadzenie dla gości po szybkiej kontrze i strzale z dystansu uzyskał Wygowski. Śląsk wyrównał krótko przed przerwą Marek Kowalczyk (nota bene wychowanek Włókniarza), który chwilę wcześniej pojawił się na boisku i wykorzystał centre Tomasza Moskala. W II połowie po podaniu Kowalczyka Radosław Jasiński strzelił zza pola karnego a piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Śląsk miał okazję na podwyższenie prowadzenia. Po faulu na Moskalu sędzia podyktował karnego. Niestety sam poszkodowany strzelił obok bramki. Niewykorzystane okazje się mszczą i po jednej z kontr i centrze Kruszelnickiego wyrównał Głowacki. na 10 minut przed końcem meczu sytuacja się odwróciła. Włókniarz miał idealną sytuację pod bramką Śląska. Nasi zawodnicy dość szczęśliwie się wybronili i wyprowadzili kontrę i Jasiński wykorzystując złe ustawienie brakarza świetnym strzałem z połowy boiska ustalił wynik meczu.W końcówce dogodnych okazji na bramki nie wykorzystali Moskal, Kowalczyk i Górniak.


 

Skład Śląska: Zdrojewski - P. Tęsiorowski, Jawny, Jakiel, Brzęczek- Draczyński, Kustanowicz, August, Tracz - Jasiński, Moskal oraz Sekunda, Kowalczyk, Górniak i Górka.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.