Kolejny sparing - Śląsk - Heko 2:2 (1:1)
Zmiana Tomka Kosztowniaka podyktowana była niegroźnym urazem, którego zawodnik nabawił się na śliskiej murawie przy próbie podania. W pierwszej połowie wrocławianie mieli trudności z odpowiednim ustawianiem się do wysoko wychodzącej linii obronnej rywali. Często napastnicy łapani byli na spalonym.
Po krótkiej przerwie, oba zespoły w lekko zmienionych zestawieniach, powróciły na murawę. Wrocławianie sprawiali korzystniejsze wrażenie w tej części gry. Już w 50 minucie Lis świetnym, prostopadłym podaniem uruchamia Wilegusa, jednak Cinek nie wykorzystuje wybornej okazji. Jedenaście minut później Rosiński dokładnym krzyżowym podaniem obsługuje Szczota, ale ten przegrywa pojedynek z bramkarzem. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 67 minucie goście wychodzą na prowadzenie. Dośrodkowania z prawej strony nie zdążył przeciąć Wołczek i napastnik Heko bez problemów pokonuje Jaroszewskiego. Gracze z Czermna nie cieszyli się długo prowadzeniem, bowiem trzy minuty później Rosiński wykorzystuje prostopadłe podanie i trafia do bramki. W 80 minucie Śląsk mógł uzyskać zwycięskiego gola, w zamieszaniu pod bramką piłka odbijała się niczym w bilardzie, kilku graczy próbowało trafić do siatki, jednak gąszcz nóg blokował strzały wrocławian. Podobnie, jak w meczu z Górnikiem Polkowice w ostatnich minutach remis ratuje Jaroszewski wychodząc zwycięsko z pojedynku sam na sam z graczem Heko.
Skład WKS-u (1, połowa): Janukiewicz – Wołczek, Sztylka, Lis – Szczot, Szewczyk, Ulatowski, Filipczak, Wan - Kosztowniak (22. Ostrowski), Kowalczyk
Skład WKS-u (2. Połowa): Jaroszewski – Wołczek (72. Lis), Ignasiak, Rudolf – Szczot, Ulatowski (72. Wan), Szewczyk (72. Sztylka), Rosiński, Ostrowski - Wielgus, Kowalczyk
źródło: własne
