Komentarz: Co z pucharami?

Trener Ryszard Tarasiewicz ogłosił na konferencji prasowej po meczu w Bełchatowie, że Śląsk wbrew jego wcześniejszym zapowiedziom nie będzie jednak walczyć o mistrzostwo Polski. Same wypowiedzi szkoleniowca WKS-u, reakcja mediów, jak i komentarze internautów skłoniły mnie do wyrażenia mojej opinii na ten temat.
Byłem nieco zdziwiony, kiedy przed rozpoczęciem wiosny „Taraś” oznajmił, że oto wrocławianie mający 6 punktów straty do lidera zamierzają włączyć się walki o tytuł. Co prawda nieraz (żeby nie powiedzieć prawie zawsze) ten trener zaskakiwał wynikami, ale przyjąłem to oświadczenie jako element psychologicznego umacniania podopiecznych.


 

Kiedy jednak nasz wódz zakomunikował, że 10 punktów w połowie rundy to już za duża strata, by mierzyć w 1. miejsce, zaciekawiła mnie jedna kwestia. Dlaczego zarówno zwolennicy Tarasiewicza, jak i jego oponenci słowem nie wspominają o innym celu, jaki może sobie postawić drużyna z czołówki tabeli: zakwalifikowaniu się do europejskich pucharów?
Może nie wszyscy wiedzą, ale przy sprzyjających okolicznościach do tych rozgrywek można się dostać z 4. pozycji. W tej chwili mamy więc 7 oczek do nadrobienia? Za dużo? To załóżmy, że w ostatniej kolejce wygramy w Krakowie z Wisłą, czyli potrzebujemy zdobyć o 4 punkty więcej od Białej Gwiazdy (6 od Legii i 7 od Lecha).
A teraz popatrzmy na terminarz. Przed nami kolejno duet outsiderów Górnik Zabrze i Cracovia, Jagiellonia, która jeszcze nie wygrała na wyjeździe i Arka pozostająca w tym roku bez zwycięstwa. A co będzie, jeśli zdobędziemy 12 punktów? Prowadzący kwartet ma jeszcze przed sobą 3 bezpośrednie mecze i 2 wyjazdy do Wrocławia.
Gramy za słabo? Nie mamy silnej kadry? A kto powiedział, że na finiszu nie będzie decydować motoryka, wiara w siebie, szczęście czy wreszcie brak obciążenia psychicznego? Nie twierdzę, że Śląsk ma wielkie szanse na sukces, ale obowiązkiem kibica jest wierzyć do końca. 7 punktów nie do odrobienia będzie dopiero na 2 kolejki przed metą. 6 oczek można zdobyć nawet w ostatnich grach z Legią i Wisłą. To zadanie jest nawet trudniejsze niż wygrać najbliższe 4 pojedynki, ale chyba nikt nie zrezygnuje z dopingu w meczu z warszawianami, jeśli 2 wygrane zagwarantują puchary.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.