Komentarze po losowaniu

Prezentujemy komentarze trenera Oresta Lenczyka oraz piłkarzy Dariusza Sztylki, Marka Wasiluka, Piotra Ćwielonga i Sebastiana Mili na temat wylosowania Rapidu Bukareszt, jako kolejnego przeciwnika Śląska w Lidze Europejskiej.


 

Orest Lenczyk: - Spekulacje, czy Rapid to dla nas dobry rywal, czy zły, po poprzednich meczach nie mają sensu. Nie mamy za dobrych wspomnień z konfrontacji z drużynami rumuńskimi. Tamtejsza piłka poziomem zbliżona jest do poziomu ligi bułgarskiej, z której przedstawicielem zmierzyliśmy się w poprzedniej rundzie eliminacyjnej do Ligi Europejskiej. Wydaje mi się nawet, że Rumunia pod względem piłki ligowej stoi odrobinę wyżej niż Bułgaria. Szkoda, że po raz kolejny pierwszy mecz musimy zagrać na swoim boisku. Jako trener wolałbym mieć wreszcie sytuację odwrotną. Przecież losy awansu rozstrzygają się zwykle w rewanżach. Pod tym względem czujemy się trochę jak ubodzy krewni, którzy muszą ustąpić miejsca lepszym czy bogatszym. W spotkaniu z Rumunami piłkarze zagrają nie tylko o indywidualny prestiż, ale także dla klubu. Nasi włodarze zapewnili nam doskonałe warunki w Sofii. To jednak kosztuje. Prawda jest taka, że klub na razie tylko dokłada do naszych występów w Lidze Europejskiej. Jako drużyna nie możemy tylko ciągle żądać. Dlatego ogromnym sukcesem byłoby wejście do grupy i danie możliwości klubowi zarobienia na meczach z silnymi drużynami z Europy.

Dariusz Sztylka:
- Rapid był tą drużyną, na którą nie za bardzo chcieliśmy trafić. Wolelibyśmy zmierzyć się z PSV Eindhoven albo Lazio Rzym, aby się sprawdzić na tle naprawdę silnego rywala. Wydaje się, że Rapid nie jest zespołem poza naszym zasięgiem, ale tak naprawdę nic konkretnego nie potrafimy o nich powiedzieć. Po losowaniu poprzedniej rundy, kiedy okazało się, że możemy zagrać z Lokomotivem lub Metalurgiem, wiele osób mówiło, że trafiliśmy najlepiej jak można było. A proszę zobaczyć, jak się męczyliśmy. Czekają nas trudne spotkania, bo Rapid to może rywal nieatrakcyjny marketingowo, ale sportowo na pewno silny. Uważam zresztą, ze ten zespół jest w Polsce niedoceniany, a przecież drużyny rumuńskie całkiem nieźle radzą sobie w Europie. Chcemy jednak awansować i sprawić, że takie piłkarskie święto będzie we Wrocławiu trwało nadal.

Marek Wasiluk: - Chcieliśmy trafić na PSV czy Lazio, aby zagrać z zespołem z innej części Europy. Z piłkarskiego punku widzenia może nie trafiliśmy źle, ale z marketingowego, najgorzej jak można było. Rapid Bukareszt to jednak nie PSV, Lazio czy Celtic. Jeżeli chodzi o nasze szanse awansu, to też bym ostrzegał przed hurraoptymizmem. W zespołach z tej części Europy grają anonimowi gracze, którzy jednak prezentują bardzo wysokie umiejętności. Później tacy piłkarze po wypromowaniu się są sprzedawani za miliony euro do klubów z lig zachodnich. W zasadzie na dzisiaj Rapid jest dla nas zupełnie anonimowym zespołem. Byli wysoko rozstawieni, ale nie wiemy, czy nadal są tak silni jak jeszcze kilka lat temu.

Piotr Ćwielong: - Z grona zespołów, na które mogliśmy trafić, Rapid wydaje się chyba najłatwiejszym przeciwnikiem. Oczywiście nie oznacza to, że go zlekceważymy. Samo to, że Rapid był rozstawiony, pokazuje, że musi to być silna drużyna. Pierwszy mecz rozegramy u siebie i to moim zdaniem będzie klucz do awansu. Nie możemy dopuścić do powtórki z pojedynku z Lokomotivem, kiedy nie wykorzystaliśmy atutu własnego boiska i w rewanżu do końca nie byliśmy pewni, kto przejdzie dalej.


Sebastian Mila: - Nie chciałem trafić na Rapid. Dla mnie to taka sama skala trudności jak chociażby Lazio Rzym, z którym też mogliśmy się zmierzyć. Pewnie w Polsce wszyscy teraz myślą, że Rapid to łatwy rywal i Śląsk powinien sobie z nim poradzić. Prawda jest jednak taka, że na tym etapie nie ma już łatwych rywali. Mimo wszystko wierzę w nasz zespół i w to, że awansujemy dalej.

źródło: slaskwroclaw.pl/Polska/gazeta.pl

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.