Komisja Ligi wzywa Madeja

Po ostatnim gwizdku Szymona Marciniaka w meczu Śląska z Piastem Gliwice zakotłowało się w narożniku boiska, gdzie starli się piłkarze obu drużyn. Decyzją arbitra czerwone kartki ujrzeli Hebert i Łukasz Madej. W środę pomocnik WKS-u będzie musiał tłumaczyć się ze swojego zachowania przed Komisją Ligi.


 

- Nie powinienem dać się sprowokować – mówił Madej po końcowym gwizdku. W zdarzeniu brali udział również inni zawodnicy, ale arbiter więcej kartek nie pokazał. Powtórki telewizyjne sugerują, że prowodyrem całego zamieszania był Adam Mójta, który coś szepnął zdenerwowanemu Madejowi. W dodatku obrońca Piasta chwilę później ponownie sprowokował Madeja, tym razem chwytem zapaśniczym.

- Pojadę, wytłumaczę się, mam nadzieję, że komisja spojrzy łaskawym okiem ze względu na moje doświadczenie – dodał Madej.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.