Konferencja prasowa

W środę siedzibie klubu odbyła się specjalna konferencja prasowa, która dotyczyła głównie dwóch tematów: podsumowania jesiennej części rozgrywek i wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Głos zabrali prezes Antoni Kordos oraz trener Ryszard Tarasiewicz. Obaj przekazali wiele interesujących informacji, a jedną z najciekawszych było stwierdzenie szkoleniowca, że 4 zawodników z pierwszej ligi chce grać w Śląsku i trwają rozmowy na temat ich pozyskania! Omówiono także inne sprawy związane z transferami, w tym Patryka Klofika i Przemysława Łudzińskiego i budżetu klubu. Prezes Kordos apelował także do mediów o wspólne działanie na rzecz Śląska, wypowiedział się także na temat zachowań rasistowskich, a konferencję zakończył podziękowaniami dla prezydenta Rafała Dutkieiwcza.

Zapis konferencji:
Podsumowanie jesieni
Ryszard Tarasiewicz: - Trzeba przyznać, że na początku sezonu nie tylko ja, ale moi współpracownicy i kibice na pewno byli optymistami. Ale chyba nie aż takimi. Ja cały czas wierzyłem, ze możemy osiągnąć dobry rezultat. Miałem ku temu podstawy, bo widziałem zawodników z dnia na dzień, podczas treningów. Jednak ani ja, ani nikt inny nie mógł przewidzieć, że będziemy po jesiennej części rozgrywek na pierwszym miejscu. Trzeba się z tego cieszyć. Dużo osób myśli, że już jesteśmy w pierwszej lidze, ale to dopiero połowa drogi. Wiadomo, że te zespoły, które po jesieni są w czołówce część awansowały i oby teraz też tak było. Zespół potrzebuje jednak wzmocnień. Przyjście Przemysława Łudzińskiego i Patryka Klofika, później Wojtka Górskiego wzmocniło nasza siłę ofensywną. Można powiedzieć, że zespół się jesienią dobrze prezentował, a o takim wyniku zadecydowała nasza regularność. Doznaliśmy tylko dwóch porażek w 19 meczach. Paweł Barylski przygotował statystyki, z których wynika, że zdobywaliśmy dużo bramek w początkowych i końcowych minutach połów. Pokazuje to, że zespół dobrze wchodził w mecz, był dobrze przygotowany pod względem motorycznymi skoncentrowany. Straciliśmy 15 bramek, z których 4-5 mogliśmy uniknąć. Można się było pokusić także o 4 punkty więcej, mam tu na myśli mecze ze Stalą Stalowa Wola i ŁKS-em Łomża, ale chyba każdy trener też mógłby powiedzieć, że mógł mieć kilka punktów więcej. Runda była bardzo dobra, a nie jest to tylko zasługa mojej osoby, ale także to wpływ ogólnej atmosfery, która tworzyli począwszy od prezesa Antoniego Kordosa, a skończywszy na kierowniku Zbyszku Słobodzianie. Chciałbym podziękować moim współpracownikom. Mam nadzieję, że tak samo będzie po zakończeniu rundy wiosennej.
Antoni Kordos: - Jeśli chodzi o atmosferę, to bardzo duże słowa uznania należą się kibicom. Wynik sportowy miał na pewno na to wpływ, że z meczu na mecz frekwencja na Oporowskiej rosła. Oto walczymy, by przychodziło jak najwięcej kibiców na trybunach. Z racji przepisów przeciwpożarowych mieliśmy limit 6 tysięcy, ale w związku z przebudowa trybuny krytej zwiększy się on o 1,5 tysiąca. Przed startem rundy wiosennej ma zostać dostawiona także kolejna część trybuny dla kibiców na 500 osób. Da to 8 tysięcy i mamy nadzieję, że będzie mogło w rundzie wiosennej wejść na stadion tylu kibiców. Później remontowana będzie trybuna odkryta. W związku z tym, że siedziska są umiejscowione zbyt blisko siebie, zostanie to zmienione. Wtedy miejmy nadzieję, że pojemność wzrośnie do 12 tysięcy osób.
Wyjazd do USA
Antoni Kordos: - Kilka miesięcy temu zostaliśmy zaproszeni przez polonijny klub Falcons, który przyjmuje od pewnego czasu polskie kluby. Były tam zespoły Cracovii, Wisły, Odry, ŁKS, teraz my zostaliśmy zaszczyceni. W tej chwili cały czas załatwiane są wizy, mimo że wylot mamy zaplanowany na 8 rano z Berlina. Kierownik Słobodzian jest w Krakowie i odbiera dokumenty. Wczoraj wszyscy byliśmy w konsulacie, gdzie pozostawiliśmy linie papilarne. Mamy na sobie teraz specjalne nowe dresy z logo Wrocławia, w których będziemy nosić w Stanach. Dotychczas na rzeczach były dwa loga – turystyczne miasta i promujące Expo 2012, postanowiono, że lepsze będzie jedno łączące oba. Zostaliśmy zaproszeni na dwa tygodnie, 15 lecimy do Newark, spędzimy 3 dni w Nowym Jorku. W trakcie tego czasu rozegramy mecz towarzyski, potem jedziemy do Bostonu, gdzie także spędzimy 3 dni i zagramy mecz z drugą drużyną polonijną. Wracamy następnie do Newark, które to jest częścią wielkiej aglomeracji N.Y., tej części lądowej. Tam zagramy ostatni mecz towarzyski i wracamy do Polski, przez Berlin. Całe dwa tygodnie spędzimy w towarzystwie polonii spragnionej odwiedzin, a w szczególności klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław, który jest zarejestrowany w USA.
Ryszard Tarasiewicz:- Zima jest bardzo długa, będzie to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Po powrocie zawodnicy dostaną 9-10 dni wolnego, a 9 grudnia wznowimy zajęcia, które będą trwały do 21. Większość tych chłopaków wywalczyła awans do II ligi i będzie to dla nich nagroda.
Pytania
Kto będzie zarządzał klubem w czasie gdy drużyna będzie przebywać a USA?
Antoni Kordos: - To dobre pytanie. Oprócz mnie leci także pani dyrektor Korny. Będziemy w kontakcie mailowym z biurem na Oporowskiej.
Jak wygląda sytuacja z Przemysławem Łudzińskim i Patrykiem Klofikiem?
Antoni Kordos: - Patryk Klofik jest wypożyczony do końca czerwca, więc nie bardzo wiem, co mamy w tej kwestii robić. Co do Przemka Łudzińskiego, to system pozyskiwania piłkarzy wygląda tak, że kluby negocjują warunki na jakich zawodnik miałby przejść. Bardzo martwi mnie jedna rzecz, gdy czytam w jednej z gazet, że Śląsk dostanie 2 miliony złotych na transfery . Jak zareaguje Mirosław Mosór z Ruchu Chorzów, jakie będzie jego podejście do kwoty po takiej informacji? Delikatnie mówiąc przystąpi z pozycji siły. Wszyscy chcemy , żeby Przemek grał w Śląsku. Ale jak mamy go ściągnąć, gdy sami sobie przeszkadzamy. Takie działania są niezgodne z logiką i nie mające na celu dobro Śląska Wrocław. Dobrze by było, żeby wszyscy razem działali. Druga uwaga – tekst mówiący, że Śląsk chce pozyskać Remigiusza Jezierskiego i ma kupę szmalu. Albo chcemy dobra Śląska, albo nie. Musimy trzymać jeden front, Śląsk Wrocław to nie tylko sam klub, to także my wszyscy. Musimy działać razem, inaczej nie da się tego zrobić. 25 lipca zostałem oceniony jako bufon i nieudacznik. Cieszę się, że po 1 miesiącu dziennikarze potrafią oceniać. Co by było gdyby nie było bufona i nieudacznika? Chyba Śląsk byłby już w pierwszej lidze, innego wyjścia nie widzę. Budujmy Śląsk razem! Mamy dobry moment, po meczach rundy jesiennej i dwóch awansem. Nie wierzę, że jest ktoś, kto by nie chciał, żeby nie było awansu. Co do Przemka Łudzińskiego to decyzja zostanie podjęta do 6 grudnia.
Nie obawiacie się, że podczas waszego pobytu w USA ofensywę przeprowadzą inne klubu, np. Lechia Gdańsk?
Antoni Kordos: - Mieliśmy podobną sytuację w przypadku braci Gancarczyków i wszyscy wiedzą, jak się zakończyła. Jeżeli ktoś da astronomiczne pieniądze, to jest rynek. Może przecież zgłosić się ktoś z 1 ligi. My chcemy zrobić wszystko, żeby Przemek grał w Śląsku. W tej chwili, na dniach gmina Wrocław stanie się większościowym udziałowcem klubu i sądzę, że wszystkie nasze potrzeby zostaną zrealizowane. Mogę tutaj zdradzić, że 4 zawodników z 1 ligi chce grać w Śląsku na dzień dzisiejszy. Budujemy profesjonalny klub pod względem sportowym i organizacyjnym. Plan był taki, ze na ten sezon budżet miał mieć wysokość 6-6,5 miliona złotych, a w następnym, w którym celem miał być awans miał być 9 milionów. Jeżeli chcemy awansować już teraz, to musimy zwiększyć budżet. Rzeczywistość weryfikuje plany, oczywiście cieszymy się, że w taki sposób. Pociąga to konieczność zwiększenia budżetu. Dzięki wynikom pojawiło się nieporównywalnie większe zainteresowanie kapitałem i szanse zwiększenia budżetu są duże.
Czy były jakieś oferty transferowe dla piłkarzy Śląska?
Antoni Kordos: - Była 1 oferta, ale nawet on o tym jeszcze nie wie. Dopóki trwają negocjacje, nie chce o tym mówić.
Znów pojawiają się zachowania rasistowskie kibiców, czy coś z tym klub zamierza robić?
Antoni Kordos: - Takie sytuacje się zdarzają, przeważnie na meczach wyjazdowych. To co dla nas jest istotne, to fakt że rozpoczęliśmy dialog. Rozmawiamy na temat wszystkich takich spraw. Mam nadzieję, że rozwiążemy tą sprawę bez ostrzejszych działań. Mamy system monitoringu, on działa, ale nie mamy jednoznacznej możliwości identyfikowania kibiców. Wtedy będziemy mogli określić kto jak się zachowuje na stadionie.
Czy zapadły już decyzje o wystawieniu jakichś piłkarzy na listę transferową?
Ryszard Tarasiewicz: - Dopóki nie będę wiedział kto przyjdzie do śląska, to nie wystawię nikogo na listę transferową.
Zakończenie
Antoni Kordos: - Puentując nasze spotkanie chciałem powiedzieć, że gdyby nie gmina Wrocław i prezydent Rafał Dutkiewicz, któremu chciałem podziękować i pogratulować, to nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy.
