Koniec kwarantanny
fot.: Paweł Kot
Kolejne dobre wiadomości ze Śląska Wrocław! Wygląda na to, że sytuacja w klubie w kontekście koronawirusa została opanowana. I oby tak pozostało!
Mateusz Praszelik, Dariusz Szczerbal, Michał Szromnik i Bartłomiej Frasik - to ostatni zawodnicy, którzy nie mogli uczestniczyć w zajęciach Śląska.
"Zawodnicy Śląska, którzy przebywali na kwarantannie, zakończyli ją i przeszli badania na obecność koronawirusa. Testy dały wyniki negatywne. Piłkarze są już do dyspozycji sztabu szkoleniowego" - informuje za pośrednictwem Twittera rzecznik prasowy Śląska Tomasz Szozda.
Informacja ta stanowi pozytywne uzupełnienie raportu zdrowotnego, którzy publikowaliśmy we wtorek. Oznacza to, że trener Vitezslav Lavicka w końcu ma na treningu do dyspozycji niemal cały zespół. Wyjątkami są Israel Puerto oraz Patryk Janasik, którzy wciąż dochodzą do siebie po urazach. Cała reszta jest już zaprzęgnięta w reżim treningowy i gotowa do wytoczenia armat na piątkowe starcie z Cracovią.
Kibice Śląska mogą być szczególnie zadowoleni z powrotu do zajęć Praszelika, który po odejściu Przemysława Płachety stał się pierwszym młodzieżowcem trenera. Wychowanek Odry Centrum Wodzisław Śląski odpłacił się dobrą grą i trzema asystami. Jego powrót do treningów nie oznacza oczywiście, że z marszu wskoczy do pierwszej jedenastki - musi najpierw nadrobić zaległości treningowe.
W klubie na pewno cieszą się też z powrotu aż trzech bramkarzy. W ostatnich spotkaniach II ligi w bramce stawali młodzi, niedoświadczeni jeszcze na tym poziomie Paweł Budzyński i Miłosz Tysiak. Pierwszy przed tygodniem już w 5. minucie wyleciał z boiska za czerwoną kartkę, a drugi w środę przeciwko Motorowi Lublin popełnił fatalny błąd, który poskutkował utratą bramki.