Koniec serialu. Bracia wreszcie w Śląsku!
Piłkarze Śląska spotkali się w piątek na porannym treningu, podczas którego ćwiczono głównie stałe fragmenty gry, zgranie poszczególnych formacji. Po obiedzie autokar z drużyną wyjechał z Wrocławia na mecz z Podbeskidziem. Zasiedli w nim także bracia Janusz i Marek Gancarczykowie. Wrocławianie doszli do porozumienia z Michałem Lulkiem, dyrektorem Górnika Polkowice, w sprawie kwoty odstępnego za Marka i na mocy transferu definitywnego będzie on graczem Śląska. Wrocławianie robili wszystko, co w ich mocy, by do DZPN-u i PZPN-u trafiły wszelkie dokumenty niezbędne do zatwierdzenia braci do gry w Śląsku. Prawdopodobnie operację uda się przeprowadzić pomyślnie i obaj wybiegną w sobotę na murawę w Bielsku-Białej. We Wrocławiu pozostał Vladimir Cap, który musi pauzować za żółte kartki i wystąpi on w sobotnim meczu rezerw. Podopieczni trenera Wiesława Urycza o godzinie 11:00 zmierzą się w Graczach ze Skalnikiem.
W piątek doszło do spotkania z prezesem Motobi Józefem Białkiem i prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wrocławianie pozyskają Michała Sudoła.
