Koniec spotkania, koniec dnia.
Już po meczu. Piłkarze na murawie dali z siebie wszystko, a my mamy nadzieję, że nasz Prima Aprilisowy dzień Wam się podobał. Wszystkie sytuacje o zmianie trenera, wypowiedzi osób są fikcją literacką. Wymienione w poprzednich aktualnościach osoby przepraszamy za użycie ich wizerunków w naszej twórczości, ale są to osoby na tyle charakterystycznymi, że wybraliśmy je celowo. Wracamy do normalności i mamy nadzieję, że podobała Wam się nasza wena twórcza. Wstępny pomysł żartu rzucił nasz redakcyjny statystyk - FPP, a całość na "papier" przelał Guli. Tych, których wkręciliśmy szczerze przepraszamy, tym, którzy się nie dali i pisali o tym w komentarzach, które celowo usuwaliśmy gratulujemy spokojnej oceny sytuacji. Za rok wymyślimy coś lepszego.