Kontuzja Llinaresa. Hiszpan opuści kolejne spotkanie

Kontuzja Llinaresa. Hiszpan opuści kolejne spotkanie

fot.:

Zeszłotygodniowy mecz ze Zniczem Pruszków nie będzie jedynym, w którym zabraknie Marca Llinaresa. Na temat zdrowia lewego obrońcy wypowiedział się trener Śląska Wrocław, Ante Simundza na konferencji prasowej przed wyjazdem do Mielca.



 

Już tylko pięć kolejek pozostało do zakończenia sezonu w I lidze. Wrocławianie mają wszystko w swoich rękach, bo są wiceliderem rozgrywek z trzypunktową przewagą nad Chrobrym Głogów (a nawet czteroma oczkami, bo z drużyną trenera Becelli mają lepszy bilans bezpośredni). Przed tygodniem Śląsk na własnym stadionie zremisował 2:2 z Chrobrym Głogów, a w kadrze Wojskowych zabrakło Marca Llinaresa, czyli podstawowego zawodnika, który do tej pory w lidze nie opuścił ani jednego spotkania. Powodem był uraz mięśniowy, którego Hiszpan nabawił się przeciwko Polonii Warszawa, musząc opuścić boisko na początku drugiej połowy.

Kiedy Llinares może wrócić do gry?

W poniedziałek 26-latek odbył kolejne badania i jak przekazał Ante Simundza przed starciem ze Stalą Mielec, zabraknie go w kadrze meczowej również na to spotkanie. Llinares tym samym wypadł nie na jeden, a co najmniej na dwa mecze (ze Zniczem i Stalą). O tym, czy boczny obrońca będzie potrzebował więcej czasu, dowiemy się na początku kolejnego tygodnia.

- W poniedziałek dowiemy się czy to będzie dłuższa przerwa. Trenuje coraz więcej indywidualnie, zobaczymy jak jego ciało zareaguje. Jest to kontuzja mięśniowa, nie jest groźna ale zbyt szybkie wprowadzenie go do gry może spowodować coś cięższego

- powiedział szkoleniowiec Śląska podczas konferencji prasowej.

Hiszpan od momentu podpisania kontraktu z wrocławskim klubem do czasu kontuzji zagrał od deski do deski w każdym ligowym meczu, zarówno w Ekstraklasie, jak i na jej zapleczu. Przeciwko Zniczowi Pruszków jego miejsce zajął Michał Rosiak, który popisał się ładnym golem bezpośrednio z rzutu wolnego. Czy mimo tego, brak Llinaresa był dla Simundzy odczuwalny?

- Tak, szczególnie w ofensywie. Wnosił tam coś szczególnego, natomiast Krzysztof Kurowski był na świetnym poziomie. Kiedy rywal się cofał, Marc był w stanie dać nam dużo w kontekście kreowania sytuacji

- odpowiedział 54-latek.

Jak powinien wyglądać skład na mecz ze Stalą?

Pomimo że Śląsk ostatnie spotkanie zremisował, to w wyjściowej jedenastce nie dokonywalibyśmy żadnych roszad. Przy braku Sokołowskiego oraz Llinaresa, na ławce rezerwowych możemy spodziewać się posiłków z rezerw, jak miało to miejsce w ostatnią sobotę. Wtedy w kadrze mogliśmy zobaczyć Krystiana Rostka, Doriana Markowskiego, Oskara Wojtczaka i Adama Ciućkę, a drugi zespół WKS-u w ten sam dzień przy Oporowskiej zagra z Sandecją Nowy Sącz.

Z napastników obok Przemysława Banaszaka, stawiamy na Lukę Marjanaca, który w ostatnim czasie stwarza sobie więcej okazji strzeleckich niż Timotej Jambor. Pełną propozycję składu znajdziecie na poniższej grafice.

► ZOBACZ TEŻ: Krystian Rostek podjął decyzję! Co z Krzysztofem Kurowskim?

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.