Kozub: Chcemy zrobić krok do finału
fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl
Przed meczem 1/32 finału Pucharu Polski Śląsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza drugi trener wrocławian Paweł Kozub udzielił wypowiedzi klubowej telewizji. Asystent trenera Jacka Magiery mówił o celach na tegoroczną edycję i sytuacji kadrowej, a także ocenił siłę czwartkowego przeciwnika.
Z jakimi ambicjami Śląsk rozpoczyna zmagania w Pucharze Polski?
Mówimy o tym, że gramy mecz za meczem, także interesuje nas zwycięstwo i przejście do kolejnej rundy. Jest to piękny puchar, z równie pięknym finałem 2 maja na Stadionie Narodowym, dlatego chcielibyśmy się dobrze zaprezentować w czwartek i zrobić krok do tego finału.
Śląsk będzie faworytem czwartkowego meczu, czy odpowiada wam taka rola?
Podążamy w jednym kierunku, czyli kierunku ataku, pressingu, dlatego bardziej niż to, czy jesteśmy faworytem czy nie, interesuje nas dzień meczowy i to, w jaki sposób się zaprezentujemy, czy dyspozycja tego dnia przybliży Śląsk do zwycięstwa, więc nie rozmyślamy w tych kategoriach. Mierzymy się z dobrym, ekstraklasowym przeciwnikiem, przygotowujemy się do tego rywala, jak do każdego innego.
Bruk-Bet nie rozpoczął sezonu idealnie, ale z pewnością potrafi zagrozić.
Oczywiście, że potrafi. Jego mecze nie są takie, w których jest to zespół słabszy od rywala. Dzisiaj tak się układają tabela i wyniki, co nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o czwartkowe spotkanie Pucharu Polski. Podchodzimy z ogromnym szacunkiem, dużą pokorą, a jednocześnie patrząc na naszą pewność siebie i przygotowania naszego zespołu do tego spotkania.
W PP musi być dwóch młodzieżowców, uraz Bejgera to utrudnia?
Dzisiaj Łukasz jeszcze nie jest zdolny do gry, dlatego będziemy korzystać z innych młodzieżowców. Jest to normalna kolej rzeczy, wszyscy mają być gotowi do rywalizacji i tego, by w tym meczu dać sto procent zespołowi. Każdy młodzieżowiec ma być wartością dodaną drużyny, tak na to patrzymy, w taki sposób chcemy też budować ich pewność siebie i wiarę w siebie. Oczekujemy od nich tego, że będą na wysokim poziomie i podniosą jakość zespołu, co pozwoli nam zwyciężyć.
Jak wygląda sytuacja zdrowotna Patryka Janasika i Marcela Zylli?
Patryk trenuje indywidualnie, wraca do dyspozycji, jest wciąż obserwowany i pracuje z trenerami przygotowania motorycznego oraz fizjoterapeutami. Marcel natomiast uczestniczy już z nami w treningu na pełnych obciążeniach dochodząc do pełnej dyspozycji również jest monitorowany i obserwujemy w jaki sposób przebiega ten jego powrót do drużyny po dłuższym czasie.
Myślicie o tym, że ostatnie edycje Pucharu Polski szybko kończyły się dla Śląska?
Nie, myślimy o tym, co tu i teraz. Myślimy o czwartkowym wieczorze, by być optymalnie przygotowanym i walczyć o zwycięstwo, starać się zdominować ten mecz, pokazywać Śląsk, który będzie wygrywał. Cały czas o tą drogę oraz serię zwycięstw dbamy, chcemy żeby zespół był naładowany dobrą energią, żeby to się przekładało na spotkanie i myślimy wyłącznie w krótkim terminie o najbliższym meczu, a także przygotowaniu do niego.