KP Brzeg Dolny - Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)
Trener Kowalski dał odpocząć podstawowym zawodnikom, a okazję do gry otrzymali dublerzy. W zespole z Brzegu Dolnego zagrał Gadomski, który prawdopodobnie zostanie wypożyczony do tej drużyny. Mecz nie obfitował w groźne sytuacje strzeleckie. Gospodarze powinni prowadzić w 21 minucie, kiedy to Szczot z Dorobkiem patrzyli się na siebie myśląc, że to drugi wybije piłkę, jednak przed stratą bramki wrocławian uratował słupek. Nie wykorzystane sytuacje się mszczą i za chwilę to Śląsk objął prowadzenie. Lipiński wbiegł w pole karne i wycofał futbolówkę, dopadł do niej Kasprzycki i silnym strzałem umieścił w siatce.
W 47 minucie okazję do wykazania się umiejętnościami miał Dąbrowski. Młody bramkarz popisał się robinsonadą i wybił piłkę, która po silnym strzale z rzutu wolnego zmierzała do siatki. Jednak w 56 minucie popełnił koszmarny błąd. Przy jednej z interwenci wypuścił futbolowkę z rąk. Dopadł do niej Romaniuk i ulokował w bramce. Była to druga bramka tego piłkarza w tym dniu, bowiem trafił do siatki również we wcześniej rozegranym meczu KP – Inkopax (wynik 1:2). W tym spotkaniu wystąpiło kilku graczy WKSu. W barwach KP gościnnie zagrali Wołczek i Szymański, natomiast w Inkopaxie można było dostrzec Pędzicha (gol i asysta – 45’), Rosieckiego (90’), Burego (45’) i Gadomskiego (5’).
Śląsk: Osiński (46' Dąbrowski) - Rudolf, Dorobek, Lis, Szczot - Samiec, Rosiński, Lipiński, Kasprzycki - Struzik (61' Hajdamowicz), Hajdamowicz (46' G. Wróbel).
źródło: wlasne
