Kto był Piłkarzem Meczu z Arką? (DUŻO STATYSTYK)
fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl
Śląsk Wrocław w dramatycznych okolicznościach wypuścił z rąk komplet punktów w Gdyni i po niespodziewanej porażce 1:2 z Arką cały czas nie może być pewien miejsca w grupie mistrzowskiej po sezonie zasadniczym. Kto był według Was Piłkarzem Meczu? Zapraszamy do lektury naszego podsumowania, statystyk i oddania głosu.
MATUS PUTNOCKY
Mógł zostać bohaterem Śląska broniąc rzut karny w siódmej doliczonej minucie, jednak przy dobitce Marko Vejinovicia nie miał większych szans. Poza tą pechową sytuacją Słowak zagrał dobry mecz, w którym obronił pięć uderzeń piłkarzy Arki. Koncentracja szczególnie przydała się w pierwszej połowie po strzale Oskara Zawady z narożnika pola karnego i gdy na kwadrans przed końcem groźnie z rzutu wolnego przymierzył Michał Nalepa. Jego postawę odzwierciedla najlepsza w zespole Śląska nota w raporcie InStat.
- InStat Index: 281
- Gole/ Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 35/34 (97%)
- Podania kluczowe: 0
- Odbiory: 0, Straty: 1
- Strzały celne/obronione: 7/5 (71%)
GUILLERMO COTUGNO
W trzecim meczu w barwach Śląska znowu nie doczekał się czystego konta, co gorsza trzeci raz nie dotrwał do końcowego gwizdka z powodu skurczy. W niedzielę jednak, w odróżnieniu od meczu z Rakowem, zdążył opuścić boisko zanim jego niedyspozycja zaowocowała nieszczęściem. Dopóki miał siły, był pewnym punktem defensywy wrocławian. Najlepsza w drużynie statystyka odbiorów w połączeniu z najmniejszą liczbą straconych piłek, wystawia mu satysfakcjonującą recenzję, jednak dopóki przypomina o sobie nieprzepracowana właściwie zima, na tej pozycji spokoju nie ma.
- InStat Index: 264
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 48/45 (94%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 11/8 (73%)
- Odbiory: 6, Straty: 2
ISRAEL PUERTO
Tuż przed końcem regulaminowego czasu, w efektowny sposób uprzedził Putnockiego wybijając piłkę sprzed linii bramkowej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, chwilę później był jednak największym pechowcem meczu. Po kolejnym kornerze piłka odbiła się od ręki stopera, a sędzia wskazał na wapno, co obniża wartość całkiem niezłego występu Hiszpana. Puerto w Gdyni wygrał najwięcej pojedynków w zespole Śląska, w tym każdy z ośmiu na ziemi. Może pochwalić się również stuprocentową skutecznością odbiorów przy czterech podjętych próbach.
- InStat Index: 272
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 42/38 (90%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 16/13 (81%)
- Odbiory: 4, Straty: 3
MARK TAMAS
W pierwszej połowie zabrakło mu zdecydowania, gdy po dośrodkowaniu z lewej strony, mimo asysty Tamasa, groźny strzał głową oddał Zawada i tylko jego rozregulowanemu celownikowi Śląsk mógł zawdzięczać utrzymane czyste konto. Poza tym uważny w swojej grze, zwraca uwagę zanotowana przez Węgra niezwykle wysoka, najlepsza w zespole dokładność podań. Tylko dwukrotnie tracił piłkę, za te błędy zrehabilitował się dwoma skutecznymi odbiorami. Tamas nie potrzebował wielu meczów, by na dobre wkomponować się już w linię defensywną Śląska.
- InStat Index: 251
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 46/44 (96%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 11/8 (73%)
- Odbiory: 2, Straty: 2
DINO STIGLEC
To od jego dośrodkowania zaczęło się wszystko, co dobre dla Śląska w niedzielnym meczu. Stiglec precyzyjnie dośrodkował w pole karne z lewej strony, a arbiter wskazał na wapno po faulu na Robercie Pichu. Dobry początek pozwolił mu się rozkręcić. W dalszej części meczu oddał dwa niecelne strzały, przyjął najwięcej podań w zespole i zapracował na najlepszą notę InStat wspólnie z Putnockim. U Stigleca w Gdyni szwankowała jednak dokładność podań, w tym elemencie gry słabszy od Chorwata był tylko Przemysław Płacheta.
- InStat Index: 281
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 71/57 (80%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 12/9 (75%)
- Odbiory: 4, Straty: 7
ROBERT PICH
Wrócił po zagadkowej nieobecności w jedenastce, która rozpoczęła mecz z Rakowem i szybko zaprezentował jak duża była drzemiąca w nim sportowa złość. Skrzydłowy wywalczył rzut karny w drugiej kolejce z rzędu, jednak po pozytywnym początku było coraz gorzej. Pich był w czołówce piłkarzy Śląska, którzy stracili najwięcej piłek, ale szczególnie szokujące są liczby dokumentujące jego starcia z przeciwnikami. Słowak nie wygrał żadnego z sześciu pojedynków w powietrzu, na swoją korzyść zapisał zaledwie dwa z dziesięciu na ziemi. Do tego oddał dwa niecelne strzały, a gdy Śląsk potrzebował go po przerwie, był niewidoczny.
- InStat Index: 266
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 22/19 (86%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 16/2 (13%)
- Odbiory: 2, Straty: 9
KRZYSZTOF MĄCZYŃSKI
Po raz drugi w tym sezonie kapitan decyzją trenera nie dotrwał do końca meczu, a rozegranych 70 minut nie zaliczy do udanych. Mączyński miał bardzo niski współczynnik wygranych pojedynków, tylko jeden z jego czterech odbiorów zakończył się powodzeniem. Wobec takiej postawy nie dziwi drugi najniższy InStat Index w drużynie. Kolejny raz trudno było mówić o zagrożeniu po wykonywanych głównie przez niego rzutach rożnych i wolnych. Ustąpił miejsca w środku pola kreatywniejszemu Łabojce, być może oszczędzany z myślą o nadchodzącym natężeniu liczby meczów.
- InStat Index: 224
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 38/32 (84%)
- Podania kluczowe: 1/0 (0%)
- Pojedynki/Wygrane: 10/3 (30%)
- Odbiory: 4, Straty: 4
DIEGO ŻIVULIĆ
Dostał kolejną szansę u boku Krzysztofa Mączyńskiego i kolejny raz trudno o jednoznaczną odpowiedź, czy jest piłkarzem, którego Śląsk Wrocław potrzebuje. Liczby wskazują, że Żivulić przeciwko Arce zagrał mecz, w którym niczym się nie wyróżnił. Zanotował przeciętną ocenę w raporcie InStat, miał współczynnik wygranych pojedynków zbliżony do drużynowej średniej, połowa z jego sześciu prób odbiorów była udana. W doliczonym czasie zobaczył jeszcze niepotrzebną żółtą kartkę.
- InStat Index: 233
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 53/46 (87%)
- Podania kluczowe: 1/0 (0%)
- Pojedynki/Wygrane: 14/6 (43%)
- Odbiory: 6, Straty: 4
MICHAŁ CHRAPEK
Podbudowany golem na wagę zwycięstwa z Rakowem, ponownie podszedł do jedenastki i wywiązał się z zadania bez zarzutu. W pierwszej połowie Chrapek był autorem obu celnych strzałów Śląska, bo Steinborsa próbował jeszcze zaskoczyć groźnym uderzeniem w światło bramki zza szesnastki. W końcówce nie do upilnowania dla niego okazał się jednak Adam Danch. Przy bramce wyrównującej, Chrapek zachował się fatalnie we własnym polu karnym zupełnie gubiąc z radarów obrońcę Arki, który trafił na 1:1. Chwilę później Danch przeskoczył piłkarza Śląska, a z interwencją przed linią bramkową zdążył Puerto.
- InStat Index: 280
- Gole/Asysty: 1/0, Strzały/celne: 2/2 (100%)
- Podania/Dokładne: 32/27 (84%)
- Podania kluczowe: 1/0 (0%)
- Pojedynki/Wygrane: 18/8 (44%)
- Odbiory: 3, Straty: 4
PRZEMYSŁAW PŁACHETA
Przypomniał, że jego największym atutem jest nieprawdopodobne przyspieszenie, sęk w tym, że w kilku akcjach nie nadążali za nim nie tylko obrońcy Arki, ale również koledzy z zespołu. W pierwszej połowie w newralgicznym miejscu boiska wyłuskał piłkę spod nóg Michała Nalepy i oddał ładny strzał, ale prosto w słupek. To było jedna z jego trzech prób, każde odnotowane w statystykach jako niecelne. Płacheta podjął aż cztery próby kluczowych podań, połowa z nich była udana. Przegrał każdy z sześciu pojedynków w powietrzu.
- InStat Index: 269
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 3/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 50/36 (72%)
- Podania kluczowe: 4/2 (50%)
- Pojedynki/Wygrane: 25/10 (40%)
- Odbiory: 5, Straty: 12
ERIK EXPOSITO
Gdyby Vitezslav Lavicka miał na ławce pełnowartościowego zmiennika, nie byłoby szansy, by hiszpański napastnik zszedł dopiero dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu. Występ Exposito w Gdyni kolejny raz przypominał jedno wielkie nieporozumienie. Oddał jeden kuriozalny strzał, po którym piłka wylądowała w najwyższych rzędach pustych trybun. Piętnaście razy stracił piłkę, wyraźnie najwięcej w zespole. Zamiast szukać sobie miejsca w polu karnym, był uwikłany w starcia z obrońcami Arki, co odzwierciedla fakt pięciu fauli popełnionych na Exposito przez rywali.
- InStat Index: 217
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 22/14 (64%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 37/16 (43%)
- Odbiory: 1, Straty: 15
JAKUB ŁABOJKO (grał od 71. minuty)
Do niego należał jedyny ofensywny akcent Śląska Wrocław w drugiej połowie, gdy w niesamowity sposób uderzył przewrotką i był bardzo blisko pokonania Steinborsa chwilę po utracie bramki wyrównującej. W czasie, który dostał w niedzielnym meczu, wystrzegał się poważniejszych błędów. Niemal każde jego podanie było dokładne, wygrał połowę pojedynków z piłkarzami Arki.
- InStat Index: 219
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/1 (100%)
- Podania/Dokładne: 9/8 (89%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 4/2 (50%)
- Odbiory: 1, Straty: 1
KAMIL DANKOWSKI (grał od 76. minuty)
Zastępując w ostatnim kwadransie zmęczonego Cotugno, dostał od trenera dopiero pierwsze minuty w 2020 roku. Niedługo po wejściu posłał groźne dośrodkowanie w pole karne. Zwraca uwagę, że wygrał każdy z sześciu pojedynków, w których rywalizował z piłkarzami Arki Gdynia, a okazje do tego miał niemal wyłącznie w powietrzu. Z pewnością może być wartościowym zmiennikiem, albo i konkurentem do miejsca w składzie dla Urugwajczyka.
- InStat Index: 266
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 11/7 (64%)
- Podania kluczowe: 1/0 (0%)
- Pojedynki/Wygrane: 6/6 (100%)
- Odbiory: 0, Straty: 1
SEBASTIAN BERGIER (grał od 80. minuty)
Przy okazji czwartego wejścia z ławki w tym sezonie, dostał od Lavicki największą dotychczas liczbę minut, jednak nie na tyle okazałą, by myśleć o wypracowaniu efektownych statystyk. Bergier zdążył przyjąć trzy podania, do tego wygrał jeden z czterech pojedynków, które podjął.
- InStat Index: 197
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 1/0 (0%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 4/1 (25%)
- Odbiory: 0, Straty: 0
VITEZSLAV LAVICKA
Trener Śląska podjął słuszną decyzję o przywróceniu do wyjściowej jedenastki Roberta Picha, jednak z drugiej strony Słowak nie dał argumentów tak mocnych, by od tej pory ufać mu już bezgranicznie. Trudno mieć pretensje o postawę któregokolwiek z graczy formacji defensywnej, jednak nad Śląskiem ciąży już seria sześciu meczów ze straconą bramką. Swój dobry dzień miał Przemysław Płacheta, niezmiennie bez odpowiedzi pozostaje jednak pytanie co zrobić, by takie występy zdarzały mu się częściej. Alarmująca pozostaje obsada pozycji napastnika wobec fatalnej dyspozycji Erika Exposito, ale szkoleniowiec Śląska zdaje się tego nie dostrzegać.
STATYSTYKI ŚLĄSKA:
- Średni InStat Index: 254
- Posiadanie piłki: 49%
- Strzały/Celne: 12/3 (25%)
- Rzuty rożne: 3
- Faule: 14
- Spalone: 1
- Żółte kartki: 2
- Podania/Celne: 480/407 (85%)
- Pojedynki/Wygrane: 184/92 (50%)