Kto był Piłkarzem Meczu z Jagiellonią? (DUŻO STATYSTYK)
fot.: Paweł Lipnicki
Trzeci wyjazdowy mecz Śląska w rundzie finałowej i trzeci raz na tarczy. W środowy wieczór wrocławianie przegrali w Białymstoku 1:2, przez co ostatecznie stracili szanse na puchary i jeszcze nie mogą być pewni 4.miejsca na koniec sezonu. Kto według Was był Piłkarzem Meczu? Zapraszamy do lektury naszego podsumowania, statystyk i oddania głosu.
MATUS PUTNOCKY
Bramkarz Śląska w szóstym meczu rundy finałowej piąty raz musiał dwukrotnie wyjmować piłkę z siatki, a na drugie wyjazdowe czyste konto w 2020 roku przyjdzie mu poczekać do nowego sezonu. Słowak przy obu bramkach zdobytych przez Jagiellonię nie mógł jednak zrobić więcej. Strzał Tarasa Romanczuka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego był bardzo precyzyjny, a w akcji na 2:1 zostawił puste światło bramki koncentrując się na świetnej obronie uderzenia Juana Camary z ostrego kąta. Co ciekawe, Putnocky aż 12 razy odzyskiwał piłkę, w tej statystyce spośród wszystkich piłkarzy lepszy był tylko Romanczuk.
- InStat Index: 264
- Gole/ Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 32/27 (84%)
- Podania kluczowe: 0
- Odbiory: 0, Straty: 5
- Strzały celne/obronione: 8/6 (75%)
KAMIL DANKOWSKI
Pod nieobecność kontuzjowanego Lubambo Musondy po raz drugi w tym roku zagrał w wyjściowej jedenastce i poprawnie wywiązywał się ze swoich zadań. Dankowski wygrał 6 z 10 pojedynków na ziemi, do tego podjął najwięcej prób odbiorów w zespole Śląska, a tylko jedna z nich zakończyła się niepowodzeniem. Jedynie Putnocky odzyskał więcej piłek niż Dankowski, a prawy obrońca gości często również podłączał się do akcji ofensywnych. Nie unikał starć z rywalami, co ma swoje odzwierciedlenie w statystyce wedle której częściej faulowany od niego był tylko Chrapek.
- InStat Index: 235
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 48/38 (79%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 16/7 (44%)
- Odbiory: 7, Straty: 5
ISRAEL PUERTO
W rundzie finałowej strzelił już dwa gole, a w środę był bliski dopisania do swoich statystyk asysty, jednak po jego zgraniu piłka odbiła się od Xaviera Dziekońskiego i dopiero później trafiła pod nogi Tamasa. Nawet bez tej cyferki na uwagę zasługuje, że Hiszpan kolejny raz pokazał jednak, że potrafi być przydatny nie tylko we własnym polu karnym. Puerto był jednym z najdokładniej podających piłkarzy Śląska, znalazł się również wśród tych z najlepszym procentem wygranych pojedynków. Podczas lektury statystyk zwraca uwagę, że stoper Śląska w Białymstoku podjął zaledwie jedną, w dodatku nieudaną, próbę odbioru.
- InStat Index: 268
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/1 (50%)
- Podania/Dokładne: 35/28 (80%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 19/13 (68%)
- Odbiory: 1, Straty: 1
MARK TAMAS
Kiedy Śląsk ostatni raz grał w Białymstoku, sprokurował rzut karny, tym razem cieszył się z pierwszego gola w barwach nowego zespołu. Tamas dopełnił formalności po świetnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego i zgraniu głową przez Puerto, sęk w tym, że jego bramka w końcowym rozrachunku pozostaje bezwartościowa. Węgierski stoper na stadionie Jagiellonii wygrał każdy z siedmiu pojedynków w powietrzu, liczby pokazują, że w skuteczności starć z rywalami generalnie nie miał sobie równych. Tamas tym razem w ogonie klasyfikacji podających najdokładniej, gorszy wynik od niego zanotował tylko Exposito.
- InStat Index: 304
- Gole/Asysty: 1/0, Strzały/celne: 1/1 (100%)
- Podania/Dokładne: 31/23 (74%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 13/10 (77%)
- Odbiory: 2, Straty: 4
DINO STIGLEC (grał do 81.minuty)
Po tym jak w ostatnich meczach rzadziej uczestniczył w akcjach pod bramką rywala, w Białymstoku wrócił do grania, do którego przyzwyczaił w przyszłości. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, które przyniosło gola wyrównującego to najważniejszy konkret Stigleca ze środowego wieczoru, ale Chorwat zanotował też choćby dwa udane podania kluczowe. Jego aktywność zaprocentowała najlepszą drużynową notą w rankingu InStat. Ofensywne wejścia lewego obrońcy Śląska odciągały go jednak od jego podstawowych obowiązków, Stiglec przeciwko Jagiellonii nie podjął nawet jednej próby odbioru. Zupełnie stracił z radarów Juana Camarę, którego strzał odbity przez Putnockiego zamienił się na zwycięską bramkę gospodarzy.
- InStat Index: 322
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 37/30 (81%)
- Podania kluczowe: 3/2 (66%)
- Pojedynki/Wygrane: 7/5 (71%)
- Odbiory: 0, Straty: 5
JAKUB ŁABOJKO
Nie zachował się dobrze przy pierwszym golu dla Jagiellonii, gdy był odpowiedzialny za Romanczuka, ale praktycznie nie podjął z nim walki. Za rolę w akcji, która przyniosła gospodarzom zwycięskie trafienie winić Łabojki nie sposób, ale jednak to on był najbliżej oddającego uderzenie do pustej bramki Jakova Puljicia. Poza tym szokująco niskie statystyki wygranych pojedynków – powodzenie w 3 na 20 prób, a także udanych odbiorów – na swoją korzyść zapisał zaledwie 1 z 6. W efekcie najniższa nota InStat spośród wszystkich piłkarzy grających od pierwszej minuty i nie uchroniła go przed tym nawet najlepsza dokładność podań w swoim zespole.
- InStat Index: 217
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/1 (50%)
- Podania/Dokładne: 42/39 (90%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 20/3 (15%)
- Odbiory: 6, Straty: 4
KRZYSZTOF MĄCZYŃSKI (grał do 85.minuty)
„Zagrałem fatalnie i biorę pełną odpowiedzialność za tę porażkę” – napisał po meczu na Twitterze i trudno o lepsze podsumowanie tego, co w ostatniej wyjazdowej potyczce sezonu zaproponował kapitan Śląska. Choć trudno w to uwierzyć, podjął zaledwie cztery pojedynki z rywalami (wygrał tylko jeden), miał stuprocentową skuteczność odbiorów, ale marna to pociecha jeśli weźmiemy pod uwagę, że tylko raz spróbował swoich sił w takiej akcji. Stronił od walki – ani razu nie był faulowany, sam też nie przekraczał przepisów. Dobrze, że Mączyński przynajmniej ma świadomość, jak to wyglądało.
- InStat Index: 220
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 36/28 (78%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 4/1 (25%)
- Odbiory: 1, Straty: 6
ROBERT PICH (grał do 60.minuty)
Zdecydowanie mniej widoczny w ofensywie niż w wielu wcześniejszych meczach po wznowieniu sezonu. Pich w środę oddał dwa niecelne strzały, nie podjął żadnej próby podania kluczowego, nie wdał się także w choćby jeden drybling. Sześciokrotnie tracił piłkę, pod tym względem w zespole Śląska gorszy był tylko Exposito. Zmieniony już po godzinie przez Markovicia, co było naturalne z punktu widzenia boiskowych pozycji, a biorąc pod uwagę formę Picha uzasadnione. Niska efektywność Słowaka może być jedną z najważniejszych odpowiedzi na pytanie dlaczego Śląsk wyjechał z Podlasia na tarczy.
- InStat Index: 222
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 18/14 (78%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 14/4 (29%)
- Odbiory: 3, Straty: 6
MICHAŁ CHRAPEK (druga żółta kartka w 85.minucie)
Na jego występie cieniem kładą się dwie żółte kartki, które w krótkim czasie zobaczył w samej końcówce i osłabił swój zespół, a przecież dopiero wrócił po zawieszeniu. Wcześniej rozgrywał jednak całkiem przyzwoity mecz. W środowy wieczór to właśnie Chrapek dał swojemu zespołowi sygnał do ataku, gdy na samym początku uderzył z nieprzyjemnej dla bramkarza pozycji po dobrym odbiorze Płachety. Każde z trzech podań kluczowych Chrapka okazało się skuteczne, na swoją korzyść zapisał większość prób odbiorów, a tylko Łabojko podawał dokładniej od niego.
- InStat Index: 238
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/1 (100%)
- Podania/Dokładne: 46/41 (89%)
- Podania kluczowe: 3/3 (100%)
- Pojedynki/Wygrane: 21/9 (43%)
- Odbiory: 6, Straty: 5
PRZEMYSŁAW PŁACHETA
W rundzie finałowej rozgrywał już zdecydowanie lepsze mecze. Młodzieżowiec Śląska jak zwykle był trudny do upilnowania przez obrońców rywala, co obrazuje największa liczba strzałów spośród wszystkich piłkarzy Śląska, ale też niemal już tradycyjnie bardzo nierówny na przestrzeni całego meczu. Płacheta okazję stworzył sobie uderzając z ostrego kąta po podaniu Exposito bardzo podobnym do tego, które przyniosło trafienie w spotkaniu z Pogonią. Niepowodzeniem kończyły się obie jego próby dryblingów. Co ciekawe, odwrotnie niż zazwyczaj, to on często faulował swoich rywali – czterokrotnie. Płacheta od 11. kolejki (1:1 z Jagiellonią) grał z trzema żółtymi kartkami, ale wytrwał i może dokończyć sezon.
- InStat Index: 245
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 4/2 (50%)
- Podania/Dokładne: 40/30 (75%)
- Podania kluczowe: 3/1 (33%)
- Pojedynki/Wygrane: 15/4 (27%)
- Odbiory: 2, Straty: 7
ERIK EXPOSITO
Po pandemii regularnie chwalony, bo nawet jeżeli sam nie notował punktów klasyfikacji kanadyjskiej, pomagał kolegom skupiając na sobie uwagę obrońców. W środę Hiszpan był jednak mniej efektywny, wyróżniając się dwukrotnie i to tylko przed przerwą. Zanim świetnym podaniem na skrzydło obsłużył Płachetę, poszedł na przebój w polu karnym mijając trzech rywali, ale nie był już w stanie oddać strzału na bramkę Jagiellonii. W kontekście tej akcji warto pamiętać, że Exposito sam ją rozpoczął, podając z okolic linii środkowej do Roberta Picha. Poza tym trzy kluczowe podania napastnika Śląska były skuteczne, nikogo nie zaskakuje już też, że miał najniższą dokładność podań i największą liczbę strat w swoim zespole.
- InStat Index: 217
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 18/11 (61%)
- Podania kluczowe: 3/3 (100%)
- Pojedynki/Wygrane: 40/17 (43%)
- Odbiory: 1, Straty: 18
FILIP MARKOVIĆ (grał od 60.minuty)
Nieco ponad pół godziny gry wystarczyło mu, by wykręcić trzeci najlepszy drużynowy wynik w raporcie InStat. Serb zaliczył dynamiczne wejście, chętnie podejmował walkę z rywalami, był aktywny w ofensywie, z wyłożenia piłki krótko po jego wejściu skorzystał Łabojko, ale strzał nie miał odpowiedniej mocy. Starał się grać uważnie, tylko dwa jego podania okazały się niedokładne. Marković tym razem nie dał powodów, by na niego narzekać, nie stanie się nic złego, jeżeli ten manewr zostanie powtórzony przeciwko Lechii.
- InStat Index: 276
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 16/14 (88%)
- Podania kluczowe: 1/0 (0%)
- Pojedynki/Wygrane: 12/6 (50%)
- Odbiory: 3, Straty: 1
PIOTR SAMIEC-TALAR (grał od 81.minuty)
Stuprocentowa skuteczność podań, wygranych pojedynków, odbiorów – niejeden dałby się pokroić za takie liczby w raporcie statystycznym, w przypadku Samca-Talara to jednak oczywiście efekt kolejnego bardzo krótkiego występu. Trener Lavicka konsekwentnie nie daje poważnych szans młodym piłkarzom i trudno wierzyć, że nagle zmieni się to w ostatniej kolejce. Samiec-Talar zdołał oddać jeden niecelny strzał po wrzutce Kamila Dankowskiego.
- InStat Index: 199
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)
- Podania/Dokładne: 4/4 (100%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 4/4 (100%)
- Odbiory: 1, Straty: 2
DAMIAN GĄSKA (grał od 85.minuty)
W rundzie finałowej regularnie wchodzi z ławki i nie inaczej było w Białymstoku, ale na pewno inaczej wyobrażał sobie rolę, którą miał pełnić w zespole Śląska. Gąska kolejny raz dostał zaledwie minuty (tym razem zastępując Mączyńskiego) i w tym czasie nie miał zbyt wielu okazji, by uratować Śląsk przed porażką z Jagiellonią.
- InStat Index: Brak
- Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
- Podania/Dokładne: 3/3 (100%)
- Podania kluczowe: 0
- Pojedynki/Wygrane: 1/1 (100%)
- Odbiory: 1, Straty: 0
VITEZSLAV LAVICKA
Ponownie miał do dyspozycji doświadczonych Krzysztofa Mączyńskiego i Michała Chrapka, którzy wrócili po pauzach kartkowych, jednak teoretyczne wzmocnienie środka pola nie pozwoliło wyjechać z Białegostoku ze zdobyczą punktową. Swojego dnia nie miała ofensywa Śląska – od każdego z tercetu Przemysław Płacheta – Erik Exposito – Robert Pich powinniśmy wymagać więcej, bo lepsze mecze rozgrywali nawet w ostatnich tygodniach. Wrocławianie w zaskakujący sposób, po akcji trzech obrońców, zdobyli bramkę ze stałego fragmentu, co zawsze należy zapisać na plus. Defensywa Śląska została jednak skaleczona dwukrotnie, w dodatku w sytuacjach, których spokojnie można było uniknąć.
STATYSTYKI ŚLĄSKA:
- Średni InStat Index: 248
- Posiadanie piłki: 48%
- Strzały/Celne: 14/6 (43%)
- Rzuty rożne: 4
- Faule: 13
- Spalone: 2
- Żółte kartki: 1
- Podania/Celne: 406/329 (81%)
- Pojedynki/Wygrane: 186/84 (45%)
KLIKNIJ, by pobrać raport InStat
KLIKNIJ, by pobrać raport fitness