Kto na prawej stronie?

Niestety w piątkowym meczu przeciwko Piastowi Gliwice (początek o godz. 19:00) nie będą mogli wystąpić Benjamin Imeh, Krzysztof Ulatowski i Janusz Gancarczyk. Imeh, który w meczu z Turem naciągnął sobie mięsień przywodziciela, nie trenował w środę, na murawie pojawili się natomiast narzekający na staw skokowy Ulatowski i mający problemy z barkiem J. Gancarczyk, ale tylko lekko ćwiczyli – biegali, żonglowali piłką. W związku z absencjami tych zawodników szkoleniowcy muszą dokonać roszad w składzie na mecz z Piastem. Do składu powrócą po pauzie związanej z żółtymi kartkami Krzysztof Wołczek i Vladimir Ćap. Linię ataku tworzyć będą wysunięty Przemysław Łudziński, a wesprze go Patryk Klofik. Tym samym problem staje się obsada pozycji prawego pomocnika i by sprawdzić jak sobie radzą poszczególni piłkarze mogący grać na skrzydle podczas treningu zarządzono krótka gierkę (4 razy po 5 minut). Podczas niej parę bocznego obrońcy i pomocnika tworzyli Ostrowski z Wołczkiem, Wołczek z Szewczukiem i Socha z Wołczkiem. Właśnie przy tym ostatnim ustawieniu padł jedyny gol, gdy dobrze do akcji włączył się Socha, który popędził prawą stroną, wbiegł w pole karne i spod linii końcowej dograł do Łudzińskiego, który dopełnił formalności. Teoretycznie lepszy zespół „w plastronach”, który grał z przewagą jednego zawodnika, wcześniej wypracował sobie sporo sytuacji strzeleckich, jednak szwankowała skuteczność. Miejmy nadzieję, że lepiej wyregulowane celowniki zawodnicy będą mieć w Gliwicach.

Wyjściowe składy:

Śląsk I (w plastronach): Janukiewicz – Ostrowski, Wójcik, Pokorny, Ćap – Wołczek, Sztylka, Górski, Rosiński – Klofik – Łudziński.

Śląsk II: W.Kaczmarek – Socha, Ignasiak, Rudolf – Szewczyk – Szewczuk, Dudek, K.Kaczmarek, Wan – M. Gncarczyk.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.