Kto nowym liderem wśród młodzieżowców Śląska?

Kto nowym liderem wśród młodzieżowców Śląska?

fot.:

Przepis o młodzieżowcu od kilku lat dzieli piłkarskie środowisko. Od początku jego wprowadzenia w sezonie 2019/20 Śląsk nie miał raczej problemu z obsadzeniem regulaminowego miejsca dla zawodnika U-21. Przez 2,5 roku panował we Wrocławiu w tej kwestii względny spokój, gdyż Przemysław Płacheta i Mateusz Praszelik stanowili o sile ofensywnej drużyny i gdy tylko byli zdrowi, to mieli zapewnione miejsce w pierwszym składzie. Aktualnie jednak sytuacja młodych piłkarzy w zespole trenera Piotra Tworka jest bardziej skomplikowana.



 

W rundzie wiosennej ekstraklasy w barwach Śląska zobaczyliśmy na boisku czterech młodzieżowców. Najwięcej minut na boisku spędził sprowadzony zimą z Herthy Dennis Jastrzembski, który w pięciu meczach zagrał od początku, a dwa razy wchodził z ławki. Marcel Zylla po prawie dwóch latach we Wrocławiu nadal nie potrafi ustabilizować formy, Łukasz Bejger zniknął nam z radarów po meczu w Łęcznej, a Jakub Iskra w Płocku nareszcie zadebiutował od pierwszej minuty w lidze. Czterech młodzieżowców walczy o miejsce w pierwszym składzie i każdy z nich ma realne szanse, żeby na stałe zadomowić się w jedenastce nowego szkoleniowca. W którym z nich kibice Śląska powinni pokładać największe nadzieje na ostatnie dwa miesiące tegorocznych rozgrywek?

DENNIS JASTRZEMBSKI

Wychowany w Niemczech zawodnik zaliczył mocne wejście do Śląska meczem w Gdańsku, gdzie był wyróżniającą się postacią na tle drużyny. Jako jedyny tworzył jakiekolwiek zagrożenie na połowie Lechii, sporo szarpał na lewej stronie i od razu można było dostrzec, że swoją szybkością będzie sprawiał problemy rywalom w ekstraklasie. W kolejnych spotkaniach nie wyglądało to jednak tak dobrze. 22-latek nie był już tak nieprzewidywalny i poziomem swoich występów dostosował się do przeciętności Śląska z końcówki kadencji Jacka Magiery. Na pewno nie pomagał mu też fakt, że na początku swojej przygody z polską piłką był przez trenera rzucany po różnych pozycjach.

Wszechstronność Jastrzembskiego może jednak długoterminowo podziałać na jego korzyść. Dennis jest w stanie zagrać na obu skrzydłach, dziesiątce i lewym wahadle. Dla trenera Tworka obecność takiego zawodnika w kadrze na pewno jest sporym plusem. Z Jastrzembskim na boisku łatwo można modyfikować ustawienie w trakcie meczu i decydować się na różne warianty warianty taktyczne. Z biegiem czasu powinno wyjaśnić się na której pozycji czuje się on najlepiej i gdzie docelowo będzie go widział nowy szkoleniowiec. Na pewno jednak piłkarz, który zaliczył w tym sezonie osiem występów w Bundeslidze, ma sporo do udowodnienia na boiskach ekstraklasy. Sprowadzając go do Wrocławia klub obdarzył Jastrzembskiego dużym zaufaniem i odzwierciedlenie tego powinniśmy widzieć w liczbie minut, jakie Dennis rozegra do końca rundy.

MARCEL ZYLLA

Drugi z młodych piłkarzy Śląska urodzonych w Niemczech wciąż nie potrafi pokazać we Wrocławiu pełni swoich możliwości. W sezonie 2020/21 Zylla spędził na boisku jedynie 688 minut i zaliczył w tym czasie jednego gola i dwie asysty. Zarówno w zespole Vítezslava Lavicki, jak i Jacka Magiery zawodnik urodzony w Monachium pełnił rolę jednego z podstawowych zmienników. W tym sezonie wszystko wskazuje na to, że zakręci się w pobliżu podobnych liczb, co przed rokiem. Początek rozgrywek stracił przez przedłużającą się kontuzję i na boisku pojawił się dopiero w 12. kolejce w starciu z Wisłą w Krakowie, gdzie ustalił wynik spotkania na 5:0.

Runda jesienna była dla niego prawie w całości spisana na straty. Biorąc pod uwagę, że spędził na murawie zaledwie 66 minut, to dorobek w postaci gola i asysty zasługuje na pochwałę. Na wiosnę Zylla dostaje jednak zdecydowanie więcej szans na pokazanie swoich umiejętności, lecz jak dotychczas trudno powiedzieć coś pozytywnego o którymkolwiek z jego występów. Trzy razy wychodził w pierwszym składzie, trzy razy pojawiał się z ławki na przynajmniej dwadzieścia minut, ale przez ten czas nie wyróżnił się niczym pod bramką rywala. Po byłym zawodniku rezerw Bayernu, który przecież nie raz trenował z pierwszą drużyną, na pewno spodziewano się więcej. Do końca sezonu pozostało osiem kolejek, w trakcie których Zylla będzie rywalizował o skład między innymi z Jastrzembskim. Akcenty bramkowe na finiszu sezonu na pewno byłyby dobrym prognostykiem dla rozwoju jego kariery we Wrocławiu.

ŁUKASZ BEJGER

Były zawodnik drużyn młodzieżowych Manchesteru United pojawił się we Wrocławiu zimą 2021 roku i zaliczył bardzo mocne wejście do ekstraklasy. Na urodzonego w 2002 roku zawodnika nie bał się postawić znany ze swojego defensywnego podejścia trener Lavicka, od samego początku był także filarem drużyny Jacka Magiery. W rundzie jesiennej Łukasz Bejger dalej mógł cieszyć się zaufaniem szkoleniowca, jednak z czasem coraz bardziej widoczne stało się, że rozwój młodzieżowca nie przebiega w tak harmonijny sposób, jak wcześniej mogło się wydawać.

Po meczu w Łęcznej, gdzie pojawił się na boisku jako zmiennik w końcówce spotkania, Bejger zniknął nam z radarów. Początkowo stracił nawet miejsce w meczowej dwudziestce, co według Jacka Magiery wynikało tylko i wyłącznie z jego dyspozycji sportowej. To pierwsza taka sytuacja odkąd 20-latek pojawił się we Wrocławiu i jego mały kryzys może być martwiący dla kibiców Trójkolorowych. Długoterminowo Łukasz to jednak piłkarz, który ma potencjał, aby przez lata stanowić o sile defensywnej Śląska. Obrońca nowoczesny, dobrze czujący się z piłką przy nodze i mogący grać zarówno jako stoper, jak i na prawej stronie bloku defensywnego. Niezależnie od tego jaki system będzie preferował trener, miejsce w składzie dla Bejgera powinno się znaleźć.

JAKUB ISKRA

Na koniec ten, dla którego mecz w Płocku był przełomowy nie tylko dlatego, że Śląsk nareszcie wygrał pierwszy raz od listopada, ale także ze względu na debiut od pierwszej minuty w ekstraklasie. Słaba forma Patryka Janasika i brak alternatywy na prawej stronie defensywy sprawiły, że Jakub Iskra wreszcie zagrał od początku w spotkaniu ligowym i był jedną z jaśniejszych postaci w zespole ze stolicy Dolnego Śląska. Cechowały go przede wszystkim odważne wejścia ofensywne i przebojowość na połowie rywala, której w ostatnich miesiącach tak brakowało Janasikowi.

Iskra bardzo dobrze odnalazł się w tym starciu w roli wahadłowego i dzięki dobremu występowi został również dodatkowo powołany na zgrupowanie reprezentacji Polski U-20. Jeżeli Piotr Tworek będzie konsekwentny, to wypożyczony z włoskiego SPAL młodzieżowiec powinien zachować miejsce w pierwszej jedenastce. Mecz z Wisłą był dla niego przełomowym momentem podczas pobytu we Wrocławiu i wielką szansą, którą w pełni wykorzystał. Jeśli końcówka sezonu będzie w jego wykonaniu równie udana, to po zakończeniu rozgrywek możemy spodziewać się, że Jakub Iskra na stałe dołączy do Śląska.

CO W PRZYSZŁYM SEZONIE?

Dennis Jastrzembski i Marcel Zylla powinni otrzymywać sporo minut do końca rozgrywek, ale w sezonie 2022/23 nie będą już młodzieżowcami. Dlatego tak ważny jest powrót do dobrej formy Łukasza Bejgera i sprowadzenie na stałe Jakuba Iskry. Ta dwójka piłkarzy może w przyszłym sezonie stanowić solidną parę młodzieżowców, lecz niewykluczone, że Dariusz Sztylka poszuka także wzmocnień w ofensywie wśród piłkarzy U-21.

Wraz z kolejnymi tygodniami spędzonymi przez Piotra Tworka we Wrocławiu możemy się również spodziewać, że były szkoleniowiec Warty Poznań da szansę zawodnikom z zespołu rezerw. Jacek Magiera postawił na Konrada Poprawę czy Szymona Lewkota i bardzo możliwe, że nieoczywistych nazwisk poszuka także trener Tworek. W tym sezonie ekstraklasy widzieliśmy już na boisku Filipa Gryglaka i Javiera Hyjka, a na okazję do gry w pierwszym zespole może liczyć także chociażby Adrian Bukowski (na zdj. powyżej).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.