Kto w ataku?
Trenerzy Śląska wciąż nie są pewni, kim będą chcieli postraszyć Cracovię. Po odejściu Vuka Sotirovicia powstała w ataku luka, którą miałby zapełnić jego rodak Ljubiša Vukelja, ale Serb przeciwko krakowianom na pewno nie zagra. - To był transfer na ostatnią chwilę i za mało wiemy o tym zawodniku. Dopiero się mu przyglądamy i zbieramy informacje. Poza tym, gdybyśmy postawili na niego, to nie byłoby to w porządku w stosunku do piłkarzy, którzy byli wcześniej w Śląsku i ciężko pracowali całą zimę, aby wywalczyć sobie miejsce w zespole. Stopniowo będziemy wprowadzali go do zespołu i jeżeli zagra, to w późniejszych meczach. Może już za tydzień, ale może też za dwa lub trzy - powiedział w wywiadzie dla „Gazety Wrocławskiej” trener Marek Wleciałowski. Z wypowiedzi szkoleniowca wynika, że Śląsk pozyskał przysłowiowego kota w worku. Oby Vukelja okazał się przynajmniej kotem drapieżnym, bo pod nieobecność Sotirovicia i wciąż dochodzącego do zdrowia Cristiana Diaza, trener Orest Lenczyk ma bardzo ograniczone pole manewru przy doborze napastników. źródło: Gazeta Wrocławska
