Kto w obronie?

Niewesoła jest sytuacja w defensywie Śląska przed sobotnim meczem z Koroną Kielce. Pauzować będzie Tadeusz Socha, który został ukarany w Warszawie czerwoną kartką, a spotkanie z wysokości trybun obejrzą także kontuzjowani Jarosław Fojut i Amir Spahić. Na domiar złego uraz przyplątał się Dariuszowi Sztylce. Niewykluczone, że trener Ryszard Tarasiewicz na prawej obronie wystawi... Tomasza Szewczuka.


 

Właśnie na tej pozycji Szewczuk został ustawiony podczas czwartkowej, wewnętrznej gierki. Jego partnerami byli Celeban, Pawelec i Wołczek. Szkoleniowiec Śląska pytany o możliwość zastosowania tego wariantu w meczu ligowym odpowiada krótko: Nie wiem. Eksperyment z Szewczukiem w defensywie miał miejsce również w czasach drugoligowych, ale szybko został zaniechany.

Na treningu pojawił się Amir Spahić, który od tygodnia ma problemy z pachwiną. – Boli mnie nadal – powiedział Bośniak, przyglądając się z boku rywalizującym kolegom. Wśród nich próżno było szukać Dariusza Sztylki i Piotra Ćwielonga. Obaj zjawili się później na zajęciach indywidualnych. - Sztylka ma od kilku dni zbite podbicie. Dobrze, że grał dwa ostatnie mecze, ale odczuwa ból – wyjaśnia Tarasiewicz. – Z kolei Ćwielong został nieszczęśliwie trafiony przez Rzeźniczaka kolanem w biodro, z którym miał wcześniej problemy – dodał opiekun WKS-u. Nie wiadomo jeszcze, czy obaj gracze będą w sobotę do jego dyspozycji.

- Od tego jestem, żeby to w miarę możliwości jak najlepiej ustawić – mówi Tarasiewicz. Jeśli szkoleniowiec nie zdecyduje się na wariant z Szewczukiem, może wycofać do linii obrony Antoniego Łukasiewicza. Na swoją szansę czeka także młody Bartosz Kaśnikowski, który w Ekstraklasie rozegrał raptem kilkanaście minut (z Ruchem Chorzów w rundzie jesiennej).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.