Kto zagra na "piątkę"?

Arka Gdynia to zespół w historii Śląska wyjątkowy. Jako jeden z zaledwie 5 potrafił strzelić 5 bramek w wyjazdowym meczu z WKS-em. I jako jedyny z tej piątki również we Wrocławiu 5 goli w ciągu 90 minut potrafił w spotkaniu ligowym stracić. A na dodatek udało mu się też wpuścić 5 strzałów wrocławian u siebie! Przed nami mecz tych drużyn, którego stawką jest... 5. miejsce w tabeli. Włókniarz Wałbrzych zagrał na terenie Śląska tylko jedno spotkanie i wygrał 5:4. Było to jesienią 1948 r. W następnym sezonie „Wojskowych” rozgromiła na ich terenie Strzelinianka (5:1), która rok wcześniej rozprawiła się z nimi przed własną publicznością (5:2).
Pozostałe 3 przypadki, kiedy bramkarz WKS-u musiał we Wrocławiu aż pięciokrotnie wyciągać piłkę z siatki, zdarzyły się na szczeblu centralnym. Za każdym razem goście wygrywali 5:0. W 1951 r. uczyniły to bytomskie Szombierki, które także w rewanżu nie pozostawiły złudzeń, kto jest lepszy gromiąc przeciwnika 5:1.
Wiosną 1974 r. jedyny raz w ekstraklasie Śląsk stracił u siebie 5 goli. Było to w pojedynku ze Stalą Mielec. Mielczanom 16 lat później udało się wbić 5 bramek w pojedynku z wrocławianami także na własnym stadionie – zwyciężyli 5:1. Zdarzył się też mecz w Pucharze Polski, w którym Stal przegrała we Wrocławiu 2:5.
Ostatnia w tym spisie pojawia się Arka. Gdynianie 5 i pół roku temu wygrali na stadionie przy ul. Oporowskiej 5:0. Tymczasem w 1994 r. wizyta tego samego zespołu nad Odrą zakończyła się identycznym rezultatem, ale na korzyść WKS-u. Za to w 1962 r. to Śląsk zdemolował Arkę na jej terenie triumfując 5:2.